DiscusForum.adamn.pl Strona Główna  
      FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Zaloguj     


Poprzedni temat «» Następny temat
Rozpoznanie i sposoby leczenia dyskowców przepisami adaman
Autor Wiadomość
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-10-07, 12:38   Rozpoznanie i sposoby leczenia dyskowców przepisami adaman

Szanowni FORUMOWICZE
leczyć nie leczyć oto jest pytanie. Jedni mówią by nie leczyć bo w naturze ryby sobie same dają radę z pasożytami ale .. jak już do nas trafią to są tak zarobaczone, że innej alternatywy nie ma. Kolejny taki niuans to ilość wody w naturze i w zbiorniku jest tak różna i tyle drapieżników tam na chorą rybę czeka, że nikt nie jest w stanie powiedzieć jasno opierając się na FAKTACH czy leczyć czy też nie.
Dlatego mając na uwadze moje jakieś tam doświadczenie w trzymaniu dyskowców (32 lata) i to jak i kiedy je leczyć (30 lat) postaram się jak to czynię od 2006 roku na forach wszelakich jasno i czytelnie określić:
- co leczyć
- jak leczyć
- czym leczyć.
A, że sposoby i przepisy są skuteczne to przekonało się już jakieś ileś tam tysięcy akwarystów i to niekoniecznie trzymających dyskowce. Dowody na te słowa są na forach dostępne i wystarczy trochę poszukać. No niestety przepisy te nie są już tam dostępne a zostaną kolejno zaprezentowane FORUMOWICZOM tylko z tego FORUM.
Me doświadczenie jest oparte na wiedzy i literaturze oraz poparte FAKTAMI jakie sobie zafundowałem na przestrzeni 30 lat (dokładnie od 6.12.1982 rok) bawienia się w trzymanie dyskowców dzikich w czterech już podejściach i hodowlanych włącznie z azjatyckim. Utrzymania ich (bądź nie) przy życiu a także czytania literatury. By leczyć wystarczy trzymać się tego dokładnie co napisane w kolejnych przepisach i postępować jak tam napisano. W tym okresie miałem swe wzloty i upadki tak niekiedy bolesne, że aż strach o nich mówić. A jak tu mówić skoro taki laik jak ja i amator dyskowców wtedy ślepo słuchał co napisane w literaturze i karmił dyskowce wyłącznie tubifeksem? Tak właśnie wtedy pisano w literaturze dostępnej wszelakiej. Jaki amator teraz jak ja wtedy nie podmieniał by wody wcale jak zalecała literatura (ba do dziś zaleca w podręcznikach akademickich). Tyczy się to spuszczania nieczystości ze zbiornika a woda po odstaniu wraca do zbiornika. Tej ślepej wiary wtedy było u mnie dość sporo. NO ale po jakimś pół roku jak co dwa tygodnie zmieniałem obsadę na kolejne dyski wielkości paznokcia bo innych wtedy nie było na rynku. Ich cena wtedy to średnia krajowa za 5-6 sztuk i tak zmieniałem kupowałem i się oświeciłem. Zacząłem wtedy usilnie czytać wszystko co dostępne (internetu wtedy niestety nie było jak teraz każdy klik i ma odpowiedź). Zacząłem czytać w podtekstach i sprzeczności weryfikować a wtedy po dwóch latach nastąpił przełom i miałem pierwsze małe przy jednym samcu połamańcu chorawym i pięciu samicach w tym samym 160 litrowym zbiorniku. Kupiłem sobie mikroskop i za ciężkie pieniądze pierwszą niemiecką książkę o chorobach ryb i leczeniu, gdzie były zdjęcia kolorowe jak na tamte czasy (teraz u nas nawet trafiają się czarno białe lub ryciny). Coraz częściej bolało mnie oko bo załatwiłem sobie kolejny szkolny mikroskop z jednym okularem którego mam do dziś a Biolux z kamerką stoi nieużywany bo jakoś nie mam co badać. Zaczęły się regularne tarła i zabawa w mieszanki. Zaczęło się identyfikowanie tego co w akwarium w rybie i na rybie i zaczęły się pierwsze próby z leczeniem książkowym i specyfikami książkowymi. Do czego to doprowadzało? Do utraty wszystkich glonojadów przy leczeniu capifosem bo na butelce nie było przeciwwskazań. Nie było w jakiej temperaturze rozpuszczać lek. No a badania tego na co się leczyło ryby wykazywało całkiem dobre zdrowie winowajców. Badałem leczyłem i udoskonalałem. W efekcie po latach na iluś poświęconych dla dobra nauki rybach zacząłem właściwie identyfikować, rozpoznawać i leczyć . Dlatego też sposoby leczenia ryb jakie praktykuję i doradzam, każdemu kto zwróci się do mnie z prośbą o pomoc w przeważającej mierze odbiegają od tego co jest przyjęte i napisane w dostępnej literaturze ale mają ten jeden plus, że są skuteczne. Dotychczasowe sposoby leczenia i leki stosowane a dostępne w sklepach akwarystycznych przeważnie nie leczyły a zaleczały powód innego stanu ryby. Niekiedy koszt ich był znaczny. Sprzedawca nam doradza, my kupujemy, na ulotce jest napisane "zwalcza ......" zaczynamy kurację i po pewnym czasie.... zaczynamy od początku bo pasożyty jak żyły tak żyją nadal. Należy się wystrzegać cudownych leków na wszystko co ostatnio się pokazały w handlu. Jeśli coś jest na wszystko (bo tak napisano w ulotce) to znaczy, że jest bezpieczne zarówno dla ryb jak i dla pasożytów. Dlatego o skuteczności leków dostępnych w handlu mam sceptyczne podejście do dziś.
Jest tylko jedno ale:
- musimy mieć 100% pewność, że ryba choruje na to co chcemy leczyć.
W takim przypadku konieczne jest badanie mikroskopowe dające NAM taką pewność. Wtedy kuracja będzie efektywna i właściwa. Przeważnie co dowiodłem na kilku forach ryba nie ma jednego ale cały arsenał na i w sobie.
W czasie badania mikroskopowego celowym jest zrobienie zdjęć czy też kilku sekund filmu (nawet komórką statycznego) tego co się widzi a odbiega on normy i podesłanie ich na FORUM lub do mnie celem określenia z czym mamy do czynienia. Wszystkie przepisy mego autorstwa są stosowane na kilku forach już od dobrych kilku lat i poczytność ich łącznie to ponad 120000 odwiedzin i na palcach jednej ręki były przypadki, że coś było nie tak. No ale po analizie postępowania leczącego zawsze wina leżała po jego stronie bo albo czegoś nie zrobił jak napisane albo zataił ważną informację i robił po swojemu. No prawie zawsze bo niekiedy z uwagi na nadmiar wiadomości w jednym czasie i problemów nie pamiętam kto jaką ma wodę. Wyjątkiem też są tu nowe leki co niby mają to co polecane w przepisach w składzie a w praktyce wychodzą nieprawidłowości. Każdy ma swoje ryby i każdemu wolno robić z nimi co chce. Ten kto chce leczyć według moich przepisów jakie w tym wątku zostaną zaprezentowane musi postępować zgodnie z procedurami jakie podaję w przepisach odnośnie:
- wody
- leku
- napowietrzania
- czasu
- filtracji
- oświetlenia
Za to co podaję biorę odpowiedzialność. A co do błędów jakie popełnia się i będzie popełniać w czasie leczenia ryb to dokładnie opiszę przy poszczególnych sposobach tak by nawet raczkujący potrafił jak wie na co to odpowiedni przepis zastosował. I zasada ważna jak się jeden stosuje i jednego słucha to nie skacze się z kwiatka na kwiatek jak trzmiel a spija do końca nektar jak koliber.
Pamiętać należy, że szybki oddech to nie zawsze przywry a z 10 innych dolegliwości. Miłego czytania mych wynurzeń.
Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2019-01-08, 19:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-10-09, 12:07   

By wiedzieć co i jak leczyć istnieje konieczność przeprowadzenia trafnej diagnozy.
Diagnozę
prowadzimy za pomocą:
- oka;
- lupy;
- mikroskopu.

Jak tego nie mamy to wstawiajmy zdjęcie do postu i też na tej podstawie (nie zawsze) można określić co dolega rybie. Ci co mają mikroskopy (a ma ich coraz więcej osób) wiedzą, że pasożytów co gnębią ryby jest IMO standardowych na pierwszej linii frontu kilka.
Według mnie i zawsze to podaję, te kilka to piątka:
- przywry
- nicienie
- tasiemce
- wiciowce
- ameby.
Jeśli ryby mają kilka z nich to leczymy w kolejności jak przedstawiono. Jak poznacie już moje przepisy to dowiecie się, że jednym lekiem można kilka z nich przy odrobinie cierpliwości unieszkodliwić i spowodować, że ryby nabiorą ochoty do jedzenia, pływania i zabawy.

Reszta występuje już w przypadkach skrajnych. Najczęściej są to przypadki braku kwarantanny roślin czy ryb wprowadzanych do zbiornika lub łączenia ryb dzikich czy azjatyckich z hodowlanymi.
Dobrze jest wiedzieć czego się możemy spodziewać i mieć poglądowe zdjęcia jak to coś wygląda. Jak robić w miarę dobre zdjęcia by wiadomo było o co chodzi i pomoc nadeszła w porę to niżej na stronie

Na tym forum powstał dział "MIKROSKOP"
http://discusforum.adamn.pl/viewforum.php?f=8

gdzie są zdjęcia, opisy i filmy. Prezentowane w nim materiały to efekt można powiedzieć 30 lat patrzenia i określania tego co widać w i pod mikroskopem. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa nawet dla laika w temacie określić co jest rybie i zbiorniku. Popularna Rotatoria Rotatoria już pewnie niejednemu sen z oczu zabrała. Większość nie znająca tematu bierze ją za przywry i zaczyna się leczenie. Ale po co i na co tego nikt nie potrafi z leczących jasno odpowiedzieć. Mieć napisany jasno przepis to nie wszystko by właściwie leczyć. Lepiej kilka razy spytać niż samemu dać ciała i stracić ryby a potem mieć pretensje .. ale do kogo? Dlatego tych co nie mają doświadczenia w tej dziedzinie zachęcam do odwiedzania wspomnianej strony (FORUM jako całości też - wiedzy właściwie przedstawionej nigdy za wiele - zwłaszcza w materii jaką jest tematyka tego FORUM).
Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Nie szukać pomocy u tych co to niby wiedzą ale w efekcie nic nie widzą bo skąd mają wiedzieć.

Przepisy na tym FORUM są jedynymi miarodajnymi pod jakimi mogę się podpisać.
Wszelkie próby kopiowania w części i całości na innych forach mogą okazać się zgubne w skutkach. Jak chcemy kogoś słuchać odnośnie leczenia to nie patrzmy ile napisał postów na danym FORUM ale co sobą prezentuje, jakie ma doświadczenie i jakie ma efekty. Nie sztuka mieć kilka miesięcy ryby i uważać się za fachowca ale sztuka nim być. A będzie się wtedy gdy na większość postawionych pytań od razu przytaczać się będzie FAKTY a nie zasłyszane w necie opowieści z krainy mchu i paproci.

Dlatego też jak już będziemy wiedzieli w oparciu o to FORUM co rybie dolega to postępujmy właściwie bez pośpiechu i we właściwym kierunku.
Potem zostaje nam tylko podjecie decyzji jak i czym to zwalczać. A przepisów odnośnie każdej przypadłości będzie kilka do wyboru w zależności czym dysonujemy. Wystarczy jak trafnie zostało zdiagnozowane czekać na efekty lub powtórzyć leczenie zależnie od pasożyta jaki został trafnie zidentyfikowany.
Trafne zdiagnozowanie pozwala uratować ryby a niekiedy nie dopuszcza do tego, że rybę trawią nie jeden a kilka pasożytów.
Starajmy się nie leczyć ryb w akwariach ogólnych bo jest to mało skuteczne i zamiast leczyć zalecza. Za jakiś czas choroba powraca. Oczywiście nie jest to obowiązkowe ze wszystkimi pasożytami. W jakiej wodzie leczyć przedstawię poniżej. Składa się na to kilka czynników.

Woda wcześniej przygotowana w akwarium sterylnym, świeża o następujących parametrach:
- temperatura 28 stopni (bez dbania o + - 1 stopień jak w innych metodach)
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10 (4 tww -10 two)
- woda bez różnych dodatków firmowych (kran 100% wcześniej przygotowana jak w/w. bez wszelkiego rodzaju polepszaczy, nawozów itp.)
Jak widać przygotowanie wody nie jest jakimkolwiek utrudnieniem bo 95% posiadaczy dyskowców taką w akwarium ma.

Niekiedy nam się trafia, że mimo dobrego rozpoznania pasożyta kuracja nie została zakończona sukcesem:
- zatrucia ryb w wyniku leczenia;
- śmierć ryb;
- uszkodzenie niektórych organów,
Poniżej napisałem kilka podstaw jakie każdy powinien znać przez rozpoczęciem jakiegokolwiek leczenie nawet zwykłą solą. W leczeniu istotne jest:
- temperatura;
- natlenienie wody (zawartość tlenu);
- odczyn wody (kwasowość);
- twardość wody;
- wcześniejsze kuracje i stosowane leki.
Można tez przyjąć, że każdy środek jest swego rodzaju toksyczny dla tryb. Jak będzie działał na rybę zależy od wielu czynników.

Temperatura:
jej wzrost powoduje zwiększoną przemianę materii u ryb oraz zwiększenie stopnia dysocjacji różnych związków do organizmu. W organizmie ryby powoduje to nasilenie się procesów związanych z wchłanianiem tych związków, co w efekcie może dotyczyć i związków toksycznych dla ryb.
Stopień toksyczności niektórych związków nie jest w prostej zależności temperatura a metabolizm. Zależy w dużej mierze od stężenia danego związku i może być mniejszy im większe stężenie.
Im wyższa temperatura tym większa będzie skuteczność danego związku ale również wzrasta jego toksyczność.

Tlen:
im jest go więcej tym wzrastać może odporność na dany związek. Zmniejszenie odporności ryb na oddziaływanie toksyczne wielu związków można tłumaczyć zwiększoną w czasie deficytu tlenowego przepuszczalnością błon komórkowych oraz zwolnieniem procesów zobojętnienia i wydalania tych związków.
Istotnym jest tu fakt, że ryby w takich sytuacjach reagują zwiększeniem szybkości i częstotliwości oddychania. Mniejsza zawartość tlenu w wodzie to większa częstotliwość oddychania. Inaczej wzrasta szybkość ruchu wieczek skrzelowych co w efekcie prowadzi do wzrostu przepływu roztworu toksycznego przez skrzela. Skutkiem tego jest wzrost szybkości krążenia krwi w naczyniach skrzelowych. To wszystko ułatwia wchłanianie się różnych substancji rozpuszczonych w wodzie.

Odczyn wody:

dyskowe to bardzo odporne ryby i wytrzymują zakres od 3,7 (w naturze) do 9. Oczywiście nie może się to odbyć gwałtownie a stopniowo.
Kwasowość (jego zmiany) w zbiorniku zależy od wielu czynników (kilka przytoczę) takich jak:
- zbiornik sterylny czy dekoracyjny;
- rodzaj podłoża;
- ilość i rodzaj roślin;
- stopień nasłonecznienia;
- ilość rozpuszczonych w wodzie węglanów i dwuwęglanów;
- ilość ryb i rodzaj;
- sposób i częstotliwość podmian;
- nawożenie roślin (używki, CO2)
Kwaśny odczyn wody powoduje zmniejszenie odporności ryb na toksyczne działanie wielu substancji, które znajdują się w akwarium wprowadzone celowo w czasie preparowania wody lub w czasie leczenia. Część z tych substancji będzie w wodzie niezależnie od nas. Wynika to z procesu produkcyjnego wody oraz zakresu w jakim jest ona pozyskiwana (zima czy lato). Substancjami tymi mogą być: chloramina, sole żelaza, miedź, amoniak i wiele innych. W alkalicznym środowisku amoniak może mieć większą toksyczność. Zasadowy odczyn natomiast przy połączeniu z niektórymi lekami w postaci soli powoduje zapychanie się skrzeli i nadmierne śluzowanie. A przez to mniej tlenu trafia do organizmu i ryba się dusi.

Twardość wody:
istnieje prawidłowość, że im woda jest twardsza tym maleje toksyczność. Tyczy to szczególnie soli metali ciężkich. Istotnym tu też jest ilość soli mineralnych w szczególności wapnia. W takiej wodzie zmniejsza się rozpuszczalność wspomnianych soli metali ciężkich. Jony wapnia obniżają też przepuszczalność błon komórkowych utrudniając wnikanie substancji toksycznych do tkanek ryb.

Leczenie ryb
można prowadzić na kilka sposobów. Pierwszy to kąpiele długotrwałe i krótkotrwałe w akwarium, gdzie znajdują się ryby, rośliny, wyposażenie zbiornika. Inaczej prowadzimy je tam, gdzie stwierdzono jakieś zmiany chorobotwórcze. Warunkiem jest tu by środek leczniczy dobrze rozpuszczał się w wodzie. W takim przypadku dbamy o to by temperatura była wyższa o 2 stopnie.
Innym sposobem jest kąpiel w sterylnym zbiorniku lub wiadrze w określonym czasie. Niekiedy kilka kilkanaście sekund. Po takim czymś oczywiście ryby nie mogą trafić do akwarium, gdzie wystąpiły objawy chorobowe. Spyta ktoś : DLACZEGO
- bo w zbiorniku pozostały wolno pływające robaczki co były na rybie przed jej wyciągnięciem z wody;
- w zbiorniku pozostały jaja, cysty itp. wytwarzane przez robaczki.
Taki zbiornik winien być zdezynfekowany lub poddany kwarantannie.
Drugi sposób leczenia to podawanie leku w karmie w postaci nasączonej lub zmieszanej do bezpośredniego spożycia przez ryby. Oczywiście ryba musi jeść. Kolejny sposób to iniekcje bezpośrednio do ciała ryby. Z tym nie każdy sobie może poradzić a w przypadku małych ryb niekiedy jest to niewykonalne. No i został nam sposób stary ale niekiedy nieodzowny jakim jest sondowanie ryby przy pomocy cienkiego przewodu jakim jest strzykawka z wężykiem do cewnikowania dla zwierząt małych (może być też wentyl)

By zacząć jakiekolwiek leczenie musimy prawidłowo zdiagnozować co i dlaczego dolega rybie.
Szukając winowajcy powinniśmy zwrócić uwagę na:
- zachowanie ryb (pływanie, ocieranie się itp.);
- występujące ewentualne przebarwienia i plamy na rybie (naloty, ubytki ciała itp.);
- odchody ryby (barwa, konsystencja itp.);
- oddychanie (częstotliwość ruchu wieczek skrzelowych; strzępienie się , przekrwienie itp.)
- dodatkowe środki techniczne jakie bez powodu wprowadzamy do zbiornika (przykładowo podawanie CO2 i nawozów dla roślin).

To tak skrótowo
Na koniec takie uwagi :!:
- nie zakładajmy od razu, ze ryba ma w sobie coś najgorszego;
- wpierw sprawdźmy co ostatnio zrobiliśmy w zbiorniku nowego (dodatkowy sprzęt, światło, wyposażenie ... podmiana wody zwłaszcza w okresie zimowym gdzie woda w stacjach uzdatniania jest traktowana w szczególny sposób));
- ryby i rośliny zawsze poddawajmy 3-4 tygodniowej KWARANTANNIE nawet, gdy są one z PEWNYCH HODOWLI. Hodowla może być pewna ale nasi mieszkańcy to NOSICIELE a zmiana parametrów wody w czasie przeprowadzki powoduje to co napisałem wyżej ;)

Miłego czytania i stosowania.
Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-10-24, 20:41   


przepisy leczenia adaman


Zaprezentuję tu różnorodne przepisy leczenia jakie praktykuję i polecam od prawie 30 lat. Najważniejsze to to, że są one skuteczne i sprawdzone.

Jak czegoś nie jesteś pewien to zawsze pytaj a w miarę możliwości zawsze pomogę. Możesz też dzwonić jak znasz numer ale nie po nocach. Przepisy tu prezentowane są jedynymi w sieci jakie są aktualne. Dlatego lepiej szukać u źródła niż korzystać z rad innych co to niby wiedzą ale nie wiedzą jak, gdzie i kiedy :mrgreen:










Identyfikacja grzyba Ichtiosporidioza - Ichtioofonoza


foto
Widok ryby i zmian na ciele

foto Płetwa ryby 120x

foto Widać rozprzestrzenianie się grzyba w stronę końców listków skrzelowych. Kolor jak widać bladawy - pow. 120x

foto Zaatakowane grzybem łuki skrzelowe i twarde promienie listków - pow. 120x

foto Widoczna łuska ryby powiększenie 60x

foto Ta sama łuska w powiększeniu 300x. Widoczne żółte przebarwienia to komórki melaniny.

foto Preparat gnieciony 120 X widok ogona 3 dniowej larwy

foto Powiększenie 120 X szkieletu ryby preparat gnieciony

foto Grzybnia na szkiełku z preparatu gniecionego wyplutego ze skrzeli ryby. Widoczne strzępki grzybni rozrastający się we wszystkie strony - 300x

foto
Powiększenie tego samego fragmentu 500x, gdzie widać tworzenie się maczugowatych zarodni (pierwsza z prawej) w których powstają zarodniki vel. spory

foto Prawidłowy widok łuski ryby bez grzyba w powiększeniu 50x.

foto Tu dla porównania właściwie wykształcony i ukrwiony kolorystycznie listek skrzelowy ryby. Kulki na dole z lewej to pęcherzyki powietrza na szkiełku. Próbka pobrana od zdrowej ryby co nie ma w skrzelach NIC szkodliwego.



Leczenie Ichtiosporidioza - Ichtioofonoza. Przepis numer 1 adaman


Naszym bohaterem jest gapowicz co się może ujawnić w zbiorniku po kilku miesiącach.

OBJAWY
- nagle otrząsanie się ryby i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- powstawanie ubytków i guzków na ciele,
- nastroszenie łusek,
- bladość płetw o pofałdowanych i postrzępionych brzegach,
- występujące objawy duszności,
- czerwone obrzęki u podstawy płetw,
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- obrzęk jamy ciała ryby,
- opadanie na dno,
- brak chęci do rozrodu,
- małe kilkudniowe jedzą a nie rosną i padają w krótkim czasie.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem grzyba. W prawie każdym akwarium posiadającym rośliny, sumpy, podłoże jest oprócz w/w też flexibacterioza, tetrahymena ... Ale dokąd właściciel dba o filtry, podmiany, odmulanie, właściwe karmienie to jest wszystko dobrze. Gorzej gdy jest leniwy i wali żarcia ile się da co w akwarium zalega, wchodzi w podłoże i zostaje wciągnięte do filtrów, gdzie zaczynają się procesy gnilne i namnażanie grzyba to o kłopoty nie trudno. Tu jest wiele form grzyba i to odpornego na różności.Jak wygląda identyfikacja grzyba i w jakich próbkach to z lewej strony w tabeli. Do tego jest on przenoszony z pokarmem takim jak:
- dafnia,
- oczlik,
- solowiec.
Może też występować na suszonym pokarmie czy też mrożonym.
Szybkie badanie pozwoli stwierdzić to co w temacie. Jest to grzyb wytwarzający różne formy. Może być umiejscowiony organach wewnętrznych jak i na powierzchni ciała ryby i nozdrzach.

Identyfikacja grzyba

Wielkość w początkowej fazie rozwoju to 6-20 mikrometrów. W zaawansowanej to 11-210 mikrometrów. Wytwarza też cysty o wyraźnej ziarnistości i pigmentacji wielkości 100-500 mikrometrów średnicy. Niekiedy wielkość może osiągnąć 3 mm. Tworzy też widoczne gołym okiem skupiska w postaci guzków wielkości kilku milimetrów. Na ciele ryby pojawiają się blade i niekiedy przekrwione gruzełki które mogą powodować odpadanie łusek i ogniska zapalne i martwicze w tych miejscach. W jamie ciała ryby może gromadzić się płyn a pęcherz pławny ulega uszkodzeniu. Może nastąpić wysadzenie gałek ocznych i niekiedy wodobrzusze.

Leczenie
Fachowcy i literatura zaleca spalić i wywalić i zapomnieć o całej obsadzie a ja ....do pokarmu polecam mieszankę:
- detreomecyny (chloramfenikol, chloromycetyna) w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Jest antybiotyk przeciwbakteryjny o szerokim działaniu. Nie likwiduje flory bakteryjnej z jelit.
- nystatyny jest antybiotykiem przeciwgrzybiczym w w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Oba leki są dostępne w aptekach a służą do sporządzania maści.
Jak ryby jedzą to należy postępować następująco.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 1
lek dodawany do pokarmu.
Kolejność postępowania:
- odmierzyć 500 mg detreomecyny i 250 mg nystatyny,
- całość zmieszać dobrze,
- zetrzeć łyżkę dużą serca wołowego w postaci mixu jaki podajemy w naszym akwarium,
- całość wymieszać dobrze na jednolitą papkę,
- dodać do tego trochę vibovitu truskawkowego celem zmniejszenia goryczy,
- dodać do tego 2-3 krople witaminy E lub tranu,
- całość zmieszać i wstawić na 5 minut do lodówki.

Jak podawać lek?
- zawsze z rana na głodnego i wieczorem
- podmiany robić jak dotychczas
- lek podawać przez 5 dni
- potem badanie kontrolne.

Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10 {4 tww (KH) -10 two (GH)}
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Tyczy tych co zjadają mieszankę leku w pokarmie. Mniej też jedzą co jest naturalnym czynnikiem, gdy pokarm jest z lekiem w postaci proszku.
Po kuracji i podmianie wody ryby te co jadły reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować i należy te co nie jadły i dalej nie jedzą poddać osobnemu leczeniu innym sposobem. Chociażby do wody podawany lek. Ale o tym w kolejnej odsłonie cyklu leczenia i przepisów.


UWAGA
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- mała ilość grzyba jeszcze rybie nie zaszkodziła a leczy się jak jest go znaczna ilość co widać na zdjęciach z lewej,
- wystarczy profilaktyczne 10 minut co dnia poświecić na zbiornik i tego przepisu nie musimy stosować,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji




Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-10-25, 13:37   









Identyfikacja grzyba Ichtiosporidioza - Ichtioofonoza


foto
Widok ryby i zmian na ciele

foto Płetwa ryby 120x

foto Widać rozprzestrzenianie się grzyba w stronę końców listków skrzelowych. Kolor jak widać bladawy - pow. 120x

foto Zaatakowane grzybem łuki skrzelowe i twarde promienie listków - pow. 120x

foto Widoczna łuska ryby powiększenie 60x

foto Ta sama łuska w powiększeniu 300x. Widoczne żółte przebarwienia to komórki melaniny.

foto Preparat gnieciony 120 X widok ogona 3 dniowej larwy

foto Powiększenie 120 X szkieletu ryby preparat gnieciony

foto Grzybnia na szkiełku z preparatu gniecionego wyplutego ze skrzeli ryby. Widoczne strzępki grzybni rozrastający się we wszystkie strony - 300x

foto
Powiększenie tego samego fragmentu 500x, gdzie widać tworzenie się maczugowatych zarodni (pierwsza z prawej) w których powstają zarodniki vel. spory

foto Prawidłowy widok łuski ryby bez grzyba w powiększeniu 50x.

foto Tu dla porównania właściwie wykształcony i ukrwiony kolorystycznie listek skrzelowy ryby. Kulki na dole z lewej to pęcherzyki powietrza na szkiełku. Próbka pobrana od zdrowej ryby co nie ma w skrzelach NIC szkodliwego.



Leczenie Ichtiosporidioza - Ichtioofonoza. Przepis numer 2 adaman


Naszym bohaterem jest gapowicz co się może ujawnić w zbiorniku po kilku miesiącach.

OBJAWY
- nagle otrząsanie się ryby i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- powstawanie ubytków i guzków na ciele,
- nastroszenie łusek,
- bladość płetw o pofałdowanych i postrzępionych brzegach,
- występujące objawy duszności,
- czerwone obrzęki u podstawy płetw,
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- obrzęk jamy ciała ryby,
- opadanie na dno,
- brak chęci do rozrodu,
- małe kilkudniowe jedzą a nie rosną i padają w krótkim czasie.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem grzyba. W prawie każdym akwarium posiadającym rośliny, sumpy, podłoże jest oprócz w/w też flexibacterioza, tetrahymena ... Ale dokąd właściciel dba o filtry, podmiany, odmulanie, właściwe karmienie to jest wszystko dobrze. Gorzej gdy jest leniwy i wali żarcia ile się da co w akwarium zalega, wchodzi w podłoże i zostaje wciągnięte do filtrów, gdzie zaczynają się procesy gnilne i namnażanie grzyba to o kłopoty nie trudno. Tu jest wiele form grzyba i to odpornego na różności.Jak wygląda identyfikacja grzyba i w jakich próbkach to z lewej strony w tabeli. Do tego jest on przenoszony z pokarmem takim jak:
- dafnia,
- oczlik,
- solowiec.
Może też występować na suszonym pokarmie czy też mrożonym.
Szybkie badanie pozwoli stwierdzić to co w temacie. Jest to grzyb wytwarzający różne formy. Może być umiejscowiony organach wewnętrznych jak i na powierzchni ciała ryby i nozdrzach.

Identyfikacja grzyba

Wielkość w początkowej fazie rozwoju to 6-20 mikrometrów. W zaawansowanej to 11-210 mikrometrów. Wytwarza też cysty o wyraźnej ziarnistości i pigmentacji wielkości 100-500 mikrometrów średnicy. Niekiedy wielkość może osiągnąć 3 mm. Tworzy też widoczne gołym okiem skupiska w postaci guzków wielkości kilku milimetrów. Na ciele ryby pojawiają się blade i niekiedy przekrwione gruzełki które mogą powodować odpadanie łusek i ogniska zapalne i martwicze w tych miejscach. W jamie ciała ryby może gromadzić się płyn a pęcherz pławny ulega uszkodzeniu. Może nastąpić wysadzenie gałek ocznych i niekiedy wodobrzusze.

Leczenie
Fachowcy i literatura zaleca spalić i wywalić i zapomnieć o całej obsadzie a ja ....do wody polecam mieszankę:
- detreomecyny (chloramfenikol, chloromycetyna) w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Jest antybiotyk przeciwbakteryjny o szerokim działaniu. Nie likwiduje flory bakteryjnej z jelit.
- nystatyny jest antybiotykiem przeciwgrzybiczym w w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Oba leki są dostępne w aptekach a służą do sporządzania maści.
Jak ryby nie jedzą to należy postępować następująco.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 2
lek dodawany do wody.
Kolejność postępowania:
- odmierzyć 500 mg detreomecyny i 250 mg nystatyny,
- całość zmieszać dobrze,
- bierzemy pojemnik z wodą z akwarium i tam wsypujemy ową mieszankę i całość wstrząsamy ze 100 razy a potem wlewamy do zbiornika
- przepis stosujemy jeśli ryby są daleko zaawansowane w chorobie i nie jedzą.
- lek podaje się dwukrotnie.

Jak podawać lek?
- zawsze z wieczora w pierwszym dniu,
- podmian nie robimy,
- dodajemy dawkę leku taką samą na 4 dzień
- podmiany robimy dopiero na 7 dzień
- potem badanie kontrolne.

Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10, gdzie 4 tww (KH) -10 two (GH)}
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej
- przepis stosuje się na 100 litrów wody

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. MNiej jedzą o ile jedzą i na 3-4 powinny już zacząć coś skubać.
Po kuracji i podmianie wody ryby na kolejny dzień zaczynają bardziej żerować i reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować i te które mimo tego sposoby nie zaczną jeść nie da się już uratować. No ale to i tak lepsze niż spalenie calej obsady jak podaje literatura.


UWAGA
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- mała ilość grzyba jeszcze rybie nie zaszkodziła a leczy się jak jest go znaczna ilość co widać na zdjęciach z lewej,
- wystarczy profilaktyczne 10 minut co dnia poświecić na zbiornik i tego przepisu nie musimy stosować,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji





Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2013-12-04, 17:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-11-24, 20:04   









Identyfikacja grzyba Ichtiosporidioza - Ichtioofonoza


foto
Widok ryby i zmian na ciele

foto Płetwa ryby 120x

foto Widać rozprzestrzenianie się grzyba w stronę końców listków skrzelowych. Kolor jak widać bladawy - pow. 120x

foto Zaatakowane grzybem łuki skrzelowe i twarde promienie listków - pow. 120x

foto Widoczna łuska ryby powiększenie 60x

foto Ta sama łuska w powiększeniu 300x. Widoczne żółte przebarwienia to komórki melaniny.

foto Preparat gnieciony 120 X widok ogona 3 dniowej larwy

foto Powiększenie 120 X szkieletu ryby preparat gnieciony

foto Grzybnia na szkiełku z preparatu gniecionego wyplutego ze skrzeli ryby. Widoczne strzępki grzybni rozrastający się we wszystkie strony - 300x

foto
Powiększenie tego samego fragmentu 500x, gdzie widać tworzenie się maczugowatych zarodni (pierwsza z prawej) w których powstają zarodniki vel. spory

foto Prawidłowy widok łuski ryby bez grzyba w powiększeniu 50x.

foto Tu dla porównania właściwie wykształcony i ukrwiony kolorystycznie listek skrzelowy ryby. Kulki na dole z lewej to pęcherzyki powietrza na szkiełku. Próbka pobrana od zdrowej ryby co nie ma w skrzelach NIC szkodliwego.



Leczenie Ichtiosporidioza - Ichtioofonoza. Przepis numer 3 adaman


Naszym bohaterem jest gapowicz co się może ujawnić w zbiorniku po kilku miesiącach.

OBJAWY
- nagle otrząsanie się ryby i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- powstawanie ubytków i guzków na ciele,
- nastroszenie łusek,
- bladość płetw o pofałdowanych i postrzępionych brzegach,
- występujące objawy duszności,
- czerwone obrzęki u podstawy płetw,
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- obrzęk jamy ciała ryby,
- opadanie na dno,
- brak chęci do rozrodu,
- małe kilkudniowe jedzą a nie rosną i padają w krótkim czasie.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem grzyba. W prawie każdym akwarium posiadającym rośliny, sumpy, podłoże jest oprócz w/w też flexibacterioza, tetrahymena ... Ale dokąd właściciel dba o filtry, podmiany, odmulanie, właściwe karmienie to jest wszystko dobrze. Gorzej gdy jest leniwy i wali żarcia ile się da co w akwarium zalega, wchodzi w podłoże i zostaje wciągnięte do filtrów, gdzie zaczynają się procesy gnilne i namnażanie grzyba to o kłopoty nie trudno. Tu jest wiele form grzyba i to odpornego na różności.Jak wygląda identyfikacja grzyba i w jakich próbkach to z lewej strony w tabeli. Do tego jest on przenoszony z pokarmem takim jak:
- dafnia,
- oczlik,
- solowiec.
Może też występować na suszonym pokarmie czy też mrożonym.
Szybkie badanie pozwoli stwierdzić to co w temacie. Jest to grzyb wytwarzający różne formy. Może być umiejscowiony organach wewnętrznych jak i na powierzchni ciała ryby i nozdrzach.

Identyfikacja grzyba
Wielkość w początkowej fazie rozwoju to 6-20 mikrometrów. W zaawansowanej to 11-210 mikrometrów. Wytwarza też cysty o wyraźnej ziarnistości i pigmentacji wielkości 100-500 mikrometrów średnicy. Niekiedy wielkość może osiągnąć 3 mm. Tworzy też widoczne gołym okiem skupiska w postaci guzków wielkości kilku milimetrów. Na ciele ryby pojawiają się blade i niekiedy przekrwione gruzełki które mogą powodować odpadanie łusek i ogniska zapalne i martwicze w tych miejscach. W jamie ciała ryby może gromadzić się płyn a pęcherz pławny ulega uszkodzeniu. Może nastąpić wysadzenie gałek ocznych i niekiedy wodobrzusze.

Leczenie
Fachowcy i literatura zaleca spalić i wywalić i zapomnieć o całej obsadzie a ja ....polecam w przypadku wystąpienia grzyba na ciele i wewnątrz ciała ryby czy skrzelach lek podawany zarówno do wody jak i do pokarmu. Jest to taka sama mieszanka jak we wcześniejszych przepisach. Jest to mieszanka:
- detreomecyny (chloramfenikol, chloromycetyna) w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Jest antybiotyk przeciwbakteryjny o szerokim działaniu. Nie likwiduje flory bakteryjnej z jelit.
- nystatyny jest antybiotykiem przeciwgrzybiczym w w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Oba leki są dostępne w aptekach a służą do sporządzania maści.
Jak ryby nie jedzą to należy postępować następująco.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 3
lek dodawany do wody i pokarmu.
Kolejność postępowania lek do wody:
- odmierzyć 500 mg detreomecyny i 250 mg nystatyny,
- całość zmieszać dobrze,
- bierzemy pojemnik z wodą z akwarium i tam wsypujemy ową mieszankę i całość wstrząsamy ze 100 razy a potem wlewamy do zbiornika
- przepis stosujemy jeśli ryby są daleko zaawansowane w chorobie i nie jedzą.
- lek podaje się dwukrotnie
- przepis stosuje się na 100 litrów wody.

Kolejność postępowania lek do pokarmu:
- odmierzyć 500 mg detreomecyny i 250 mg nystatyny,
- całość zmieszać dobrze,
- zetrzeć łyżkę dużą serca wołowego w postaci mixu jaki podajemy w naszym akwarium,
- całość wymieszać dobrze na jednolitą papkę,
- dodać do tego trochę vibovitu truskawkowego celem zmniejszenia goryczy,
- dodać do tego 2-3 krople witaminy E lub tranu,
- całość zmieszać i wstawić na 5 minut do lodówki.

Jak podawać lek?
- zawsze z wieczora w pierwszym dniu podajemy lek do wody i drugą dawkę na 4 dzień,
- zawsze z rana do pokarmu na głodnego przez 3 dni
- podmian nie robimy,
- podmiany robimy dopiero na 4 dzień przed podaniem drugiej dawki do wody
- potem badanie kontrolne.


Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10, gdzie 4 tww (KH) - 10 two (GH)}
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Mniej jedzą o ile jedzą i na 3-4 powinny już zacząć coś skubać.
Po kuracji i podmianie wody ryby na kolejny dzień zaczynają bardziej żerować i reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować i te które mimo tego sposoby nie zaczną jeść nie da się już uratować. No ale to i tak lepsze niż spalenie całej obsady jak podaje literatura.


UWAGA
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- mała ilość grzyba jeszcze rybie nie zaszkodziła a leczy się jak jest go znaczna ilość co widać na zdjęciach z lewej,
- wystarczy profilaktyczne 10 minut co dnia poświecić na zbiornik i tego przepisu nie musimy stosować,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji





Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2013-12-04, 17:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-12-15, 20:05   









Identyfikacja Tasiemce Cestoda


foto
Tasiemiec opuszczający rybę

foto Tasiemiec opuszczający rybę na kilkanaście centymetrów

foto Opuszczający ciało ryby tasiemiec po podaniu leku

foto Bothriocephalus skoleks tasiemca lekko przesuszony

foto jaja tasiemca w powiększeniu 100x

foto Jaja tasiemca w powiększeniu 500x

foto Powiększenie 40x widoczny skoleks i człony tasiemca






Leczenie Tasiemców. Przepis numer 4 adaman


Naszym bohaterem jest tajemniczy bywalec o którym mało kiedy wiemy, że nasze ryby go mają.

OBJAWY rożne w zależności od rodzaju tasiemca
- brak przyrostu ciała mimo, że ryba je,
- może też wystąpić przy silnej inwazji brak przyjmowania pokarmu,
- nabrzmiała cześć brzuszna ciała ryby
- możliwa perforacja organów wewnętrznych
- trudności w pływaniu i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- niekiedy wysadzone oko ryby
- występujące objawy duszności,
- czerwone obrzęki u podstawy płetw,
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- obrzęk jamy ciała ryby i niekiedy wydostanie się tasiemca na zewnątrz,
- brak chęci do rozrodu,
- zamieranie ikry i zniekształcenia.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem różnych rodzajów tasiemców.

Identyfikacja tasiemca
Stu procentowym miernikiem obecności tasiemca jest badanie mikroskopowe ryby uśmierconej i tego co ma w swoich organach wewnętrznych. Po części możemy zidentyfikować ich obecność po jajach w odchodach jak też niekiedy po wydostawaniu się ich na zewnątrz a ciała ryby (odbyt czy powłoki brzuszne bądź oko).

Leczenie
Leczenie możemy prowadzić w następujący sposób:
- wprowadzając do organizmu ryby lek w pokarmie zmieszanym z lekiem w postaci sproszkowanej;
- poprzez kąpiel długotrwałą stosowana w całym zbiorniku
- poprzez podawanie leku sondą do przełyku ryby
- sposobem mieszanym.
Dziś omówimy sobie tylko:
- wprowadzając do organizmu ryby lek w pokarmie zmieszanym z lekiem w postaci sproszkowanej.
Ponieważ do inwazji tasiemca wymagane są przeważnie 1-2 stadia pośrednie dlatego leczenie jest stosunkowo proste. Wystarczy pozbyć się tasiemca a jaja nie mają możliwości inwazyjnych dopóki nie połknie ich skąposzczet, rozwielitka, oczlik i wiele innych organizmów jakie niekiedy przez naszą lekkomyślność serwujemy naszym rybom.
Podawanie leku do pokarmu jest najbardziej szybką i efektywną kuracja pozwalająca widzieć efekty leczenia i uwalniającą ryby od tasiemców. Oczywiście ryby muszą przyjmować pokarm. Ponieważ dyskowce mogą być trzymane w zbiornikach dekoracyjnych (żwir) i sterylnych dlatego kuracja może być przeprowadzana właśnie bezpośrednio w takich zbiornikach. Pewność co do leczenia mamy wtedy, gdy potrafimy pod mikroskopem lub w zbiorniku ocenić, że ryby maja tasiemca. Przeważnie jest on przez nas pomijany w diagnozie do czasu aż leczenie na wiciowce czy nicienie nie dało pożądanych efektów w 100%. Niekiedy też po leczeniu na nicienie dopiero nam oczy wychodzą co częściowo wychodzi z ryby. Wtedy dopiero zaczynamy myśleć, że ryba ma tasiemca: brak apetytu, wzdęty niekiedy brzuch, wytrzeszcz oczu. A tasiemiec sobie rośnie, dzieli się i wydala jaja na zewnątrz. Jeśli w zbiorniku mamy żywicieli pierwszych co w nich z jaj wytwarzają się formy przejściowe tasiemca i te organizmy połknie zdrowa ryba będąca żywicielem pośrednim lub ostatecznym to wtedy już mamy problem.
Dlatego według moich obserwacji każdą rybą nowo pozyskaną (zwłaszcza azjatyckie i dzikie z odłowu) powinniśmy przeleczyć w trakcie kwarantanny (3-4 tygodnie kwarantanna) mimo, że pod mikroskopem nie widać jaj w kale czy dorosłych tasiemców. Mikroskop nie jest wykładnią obecności tasiemców a 100% pewność daje nam badanie ryby w trakcie sekcji. Tylko kto może sobie na krojenie nowej ryby pozwolić.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 4
lek dodawany do pokarmu.
Kolejność postępowania lek do pokarmu
Mamy tu kilka możliwości stosowania leków. Są to zazwyczaj leki stosowane dla psów i kotów. Do takich należą środki jakie zwalczają tasiemce a dostać je można u każdego weterynarza. Są to:

DRONTAL PLUS zawierający: prazikwantel, febantel, embonian pyrantelu.

PRATEL zawierający: prazikwantel, embonian pyrantelu.

ten pierwszy jest bardziej uniwersalny na różne formy i rodzaje tasiemców.



Kolejność postępowania lek do pokarmu:
- 1 tabletka w/w leku zawierająca 50 mg prazikwantelu starta na pył,
- zetrzeć łyżkę dużą serca wołowego w postaci mixu jaki podajemy w naszym akwarium,
- całość wymieszać dobrze na jednolitą papkę,
- dodać do tego trochę vibovitu truskawkowego celem zmniejszenia goryczy,
- dodać do tego 2-3 krople witaminy E lub tranu,
- całość zmieszać i wstawić na 5 minut do lodówki.

Jak podawać lek?
- lek dodaje się do akwarium które funkcjonuje normalnie,
- lek działa na pasożyty bezpośrednio znajdujące się w przewodzie pokarmowym,
- lek częściowo zostaje też wchłonięty do organizmu ryby i działa na inne tasiemce umiejscowione nie w układzie pokarmowym,
-jeśli tasiemce znajdują się w innych częściach ciała ryby to poprzez układ krwionośny dostaje się do ich organizmów.
Co się staje z nimi widać po kilku lub kilkunastu godzinach. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że część leku jaka nie zostanie przez ryby zjedzona a dostanie się do wody będzie tworzyć dodatkowo kąpiel leczniczą. Karmienie ryb prowadzimy dwa - trzy razy. Ma to na celu zmniejszenie prawdopodobieństwa przeżycia pasożyta. Możemy dla pewności związanej z akwarium dekoracyjnym powtórzyć leczenie w czasie 7-9 dni. Ale zważywszy na ilość zakamarków jaka jest w takich akwariach ja osobiście polecam leczenie w sterylnym lub zmianę po leczeniu zbiornika i jego całkowitą przebudowę. Jeśli ktoś tak nie może zrobić to celowym jest w zbiornikach dekoracyjnych podawanie pokarmu z lekiem raz na miesiąc prze 2 kolejne miesiące.
No chyba, że niektórzy mają w swych zbiornikach skąposzczety a to już lekka przesada i walka z wiatrakami.

Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10, gdzie 4 tww (KH) - 10 two (GH)
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Mniej jedzą o ile jedzą i na 3-4 powinny już zacząć coś skubać.
Po kuracji i podmianie wody ryby na kolejny dzień zaczynają bardziej żerować i reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować i te które mimo tego sposoby nie zaczną jeść muszą być podane innej formie leczenia jakim jest sondowanie ale o tym w następnej odsłonie.


UWAGA
przedstawiony sposób podawania leku rybie poprzez pokarm jest skuteczny zarówno w zbiornikach dekoracyjnych (z przedstawioną wyżej radą) jak i sterylnych. Woda w takiej sytuacji powinna być podmieniana jak przy dodawaniu leku do wody. Dodawanie leku do pokarmu zwiększa pozbycie się pasożytów ze zbiornika dekoracyjnego. Oczywiście w czasie leczenia nie filtrujemy wody przez węgiel aktywowany czy nie stosujemy lampy UV. Środki przedstawione są nastawione w szerokim spektrum działania na zwalczanie różnych pasożytów wewnętrznych ryby i rożnych form tasiemców. Kuracja ma zastosowanie w przypadku zawartości prazikwantelu w leku wynoszącej 50 mg. Niekiedy może się zdarzyć, że ryby na drugi dzień przystępują do tarła.
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- nie karmić żywymi pokarmami z niepewnego źródła
- im wcześniej zdiagnozujesz tasiemca tym ryba będzie miałą więsze szanse na wyleczenie z wzrost,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji




Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2018-12-21, 13:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-12-18, 12:15   









Identyfikacja Tasiemce Cestoda


foto
Tasiemiec opuszczający rybę

foto Opuszczający ciało ryby tasiemiec po podaniu leku

foto Bothriocephalus skoleks tasiemca lekko przesuszony

foto jaja tasiemca w powiększeniu 100x

foto Jaja tasiemca w powiększeniu 500x

foto Powiększenie 40x widoczny skoleks i człony tasiemca






Leczenie Tasiemców. Przepis numer 5 adaman


Naszym bohaterem jest tajemniczy bywalec o którym mało kiedy wiemy, że nasze ryby go mają.

OBJAWY rożne w zależności od rodzaju tasiemca
- brak przyrostu ciała mimo, że ryba je,
- może też wystąpić przy silnej inwazji brak przyjmowania pokarmu,
- nabrzmiała cześć brzuszna ciała ryby
- możliwa perforacja organów wewnętrznych
- trudności w pływaniu i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- niekiedy wysadzone oko ryby
- występujące objawy duszności,
- czerwone obrzęki u podstawy płetw,
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- obrzęk jamy ciała ryby i niekiedy wydostanie się tasiemca na zewnątrz,
- brak chęci do rozrodu,
- zamieranie ikry i zniekształcenia.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem różnych rodzajów tasiemców.

Identyfikacja tasiemca
Stu procentowym miernikiem obecności tasiemca jest badanie mikroskopowe ryby uśmierconej i tego co ma w swoich organach wewnętrznych. Po części możemy zidentyfikować ich obecność po jajach w odchodach jak też niekiedy po wydostawaniu się ich na zewnątrz a ciała ryby (odbyt czy powłoki brzuszne bądź oko).

Leczenie
Dziś omówimy sobie tylko:
- poprzez kąpiel krótkotrwałą stosowaną w wiadrze

Ponieważ do inwazji tasiemca wymagane są przeważnie 1-2 stadia pośrednie dlatego leczenie jest stosunkowo proste. Wystarczy pozbyć się tasiemca a jaja nie mają możliwości inwazyjnych dopóki nie połknie ich skąposzczet, rozwielitka, oczlik i wiele innych organizmów jakie niekiedy przez naszą lekkomyślność serwujemy naszym rybom.
Podawanie leku do pokarmu jest najbardziej szybką i efektywną kuracja pozwalająca widzieć efekty leczenia i uwalniającą ryby od tasiemców. Oczywiście ryby muszą przyjmować pokarm. Ponieważ dyskowce mogą być trzymane w zbiornikach dekoracyjnych (żwir) i sterylnych dlatego kuracja może być przeprowadzana właśnie bezpośrednio w takich zbiornikach. Jednak z uwagi na niewiedzę czy w naszym zbiorniku nie ukrywa się w podłożu czy filtrze żywiciel pośredni tasiemca (jaj), to lepszym sposobem dla tych co mają dodatkowe zbiorniki jest właśnie kąpiel w wiadrze. Pewność co do leczenia mamy wtedy, gdy potrafimy pod mikroskopem lub w zbiorniku ocenić, że ryby mają tasiemca. Przeważnie jest on przez nas pomijany w diagnozie do czasu aż leczenie na wiciowce czy nicienie nie dało pożądanych efektów w 100%. Niekiedy też po leczeniu na nicienie dopiero nam oczy wychodzą co częściowo wychodzi z ryby. Wtedy dopiero zaczynamy myśleć, że ryba ma tasiemca: brak apetytu, wzdęty niekiedy brzuch, wytrzeszcz oczu. A tasiemiec sobie rośnie, dzieli się i wydala jaja na zewnątrz. Jeśli w zbiorniku mamy żywicieli pierwszych co w nich z jaj wytwarzają się formy przejściowe tasiemca i te organizmy połknie zdrowa ryba będąca żywicielem pośrednim lub ostatecznym to wtedy już mamy problem.
Dlatego według moich obserwacji każdą rybą nowo pozyskaną (zwłaszcza azjatyckie i dzikie z odłowu) powinniśmy przeleczyć w trakcie kwarantanny (3-4 tygodnie kwarantanna) mimo, że pod mikroskopem nie widać jaj w kale czy dorosłych tasiemców. Mikroskop nie jest wykładnią obecności tasiemców a 100% pewność daje nam badanie ryby w trakcie sekcji. Tylko kto może sobie na krojenie nowej ryby pozwolić.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 5
lek dodawany do wody w kąpieli krótkotrwałej.

Mamy tu kilka możliwości stosowania leków. Są to zazwyczaj leki stosowane dla psów i kotów. Z tym tylko, że wybieramy szersze spektrum działania poszczególnych składników leku. Do takich leków zaliczamy:
- aniprazol (prazikwantel, fenbendazol)
- quanifen ((prazikwantel, fenbendazol) niedawno wprowadzony na rynek
- cestal plus (prazikwantel, fenbendazol, pyrantel)
- drontal plus (prazikwantel, febantel, embonian pyrantelu).

Kolejność postępowania lek do wody w wiadrze:
- woda w wiadrze 5 litrów,
- natleniacz,
- ryby wkładamy do wody,
- 1 tabletka jednego z w/w leków zawierająca 50 mg prazikwantelu włożona do wody i w palcach roztarta w strumieniu natleniacza do końca (nie kruszyć a trzeć).

Jak podawać lek?
- lek dodaje się do wiadra z rybami,
- lek częściowo zostaje też wchłonięty do organizmu ryby i działa na inne tasiemce umiejscowione nie w układzie pokarmowym,
- jeśli tasiemce znajdują się w innych częściach ciała ryby to poprzez układ krwionośny dostaje się do ich organizmów,
- czas kąpieli 10 godzin.
Co się staje z nimi widać po kilku lub kilkunastu godzinach. Ryby po kąpieli trafiają do akwarium sterylnego a dekoracyjne w tym czasie restartujemy. Kąpiel powtarzamy w czasie 7-9 dni.

Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana. Parametry następujące:
- temperatura 26 - 28 stopni
- pH 6,5 - 6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10, gdzie 4 tww (KH) - 10 two (GH)
- woda bez różnych dodatków firmowych.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie kąpieli leczniczej reagują niekiedy zmianą barwy na jaśniejszą. Pokładaniem się na dnie wiadra. W przypadku obecności innych pasożytów woda staje się mętna lub żółtawa zależnie od leku jaki zastosujemy i od śluzu i padłych czy wydalanych pasożytów co mają uszkodzony system nerwowy. Co jakiś czas sprawdzamy wiadro i palcem ściągamy do niego biały osad zawierający lek co osadza się od bąbelków na ściankach wiadra. Po upływie czasu kąpieli ryby dłonią na płask przenosimy do świeżego zbiornika z wodą jak do kąpieli.

UWAGA
przedstawiony sposób podawania leku rybie poprzez kąpiel jest skuteczny dla prawie każdego rodzaju tasiemca i miejsca jego usytuowania. Wskazany też jest w przypadkach, gdy ryby nie jedzą lub są wybredne jak też część z nich nie przyjmuje w ogóle pokarmu. Kuracja ma zastosowanie w przypadku zawartości prazikwantelu w l1 tabletce wynoszącej 50 mg. Niekiedy może się zdarzyć, że ryby na drugi dzień przystępują do tarła lub złożą ikrę w wiadrze.
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- nie karmić żywymi pokarmami z niepewnego źródła
- im wcześniej zdiagnozujesz tasiemca tym ryba będzie miałą więsze szanse na wyleczenie z wzrost,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę,
- w przypadku użycia do leczenia leku quanifen ((prazikwantel, fenbendazol) mogą wystąpić drętwienia palców na drugi dzień. Gdy ktoś rozciera więcej niż dwie tabletki to drętwienia mogą tyczyć całej ręki, gdzie trzymaliśmy tabletkę aż do przedramienia. Widać z tego co dzieje się z tasiemcem skoro na nas lek działa kilak minut a na niego 10 godzin. Codziennie zbieramy nieczystości czy wydalane części tasiemców ze zbiornika jak też czyścimy wkłady gąbek filtrów. Przez pierwsze dwa dni ryb nie karmimy.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji




Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2018-12-21, 14:04, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-14, 12:37   









Identyfikacja Tasiemce Cestoda


foto
Tasiemiec opuszczający rybę

foto Opuszczający ciało ryby tasiemiec po podaniu leku

foto Bothriocephalus skoleks tasiemca lekko przesuszony

foto jaja tasiemca w powiększeniu 100x

foto Jaja tasiemca w powiększeniu 500x

foto Powiększenie 40x widoczny skoleks i człony tasiemca


foto
Ryby nie jadły, płatwy lekko poskładane ciało blade lub pociemniałe, oczy też lekko wysadzone

foto
Brzuch miały lekko wysadzony. Oczy też lekko i nawet w grzbiecie nie były wcięte

foto
Sprzęt do tego to: ryba na czymś płaskim w siatce by się nie rzucała
- strzykawka z (kiedyś to wentyla używałem ale teraz długich nie ma a są takie mikre co się nie nadają) zmodyfikowaną rurką do cewnikowania psów cienka elastyczna i podatna

foto
odmierzamy ile musimy wsadzić rurki w otwór gębowy ryby (jest to jakieś 1 cm za skrzela ryb)

foto
odmierzoną długość wkładamy delikatnie w otwór gębowy ryby starając się robić to powoli i w poziomie. Wsuwamy ze spokojem do ustalonego miejsca i dopiero wtłaczamy delikatnie porcję leku w ilości 1-2 ml. Nic nie robimy na siłę i za szybko

foto
po zabiegu rybę stawiamy w pionie. Ma to na celu zwiększenie ilości leku w jamie ciała ryby jaki jej zaaplikowaliśmy. Tak rybę trzymamy jakieś 20-30 sekund.

foto
efekty podania leku po kilku godzinach pod mikroskopem w powiększeniu 120x

foto
powiększenie 500x






Leczenie Tasiemców. Przepis numer 6 adaman


Naszym bohaterem jest tajemniczy bywalec o którym mało kiedy wiemy, że nasze ryby go mają.

OBJAWY rożne w zależności od rodzaju tasiemca
- brak przyrostu ciała mimo, że ryba je,
- może też wystąpić przy silnej inwazji brak przyjmowania pokarmu,
- nabrzmiała cześć brzuszna ciała ryby
- możliwa perforacja organów wewnętrznych
- trudności w pływaniu i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- niekiedy wysadzone oko ryby
- występujące objawy duszności,
- czerwone obrzęki u podstawy płetw,
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- obrzęk jamy ciała ryby i niekiedy wydostanie się tasiemca na zewnątrz,
- brak chęci do rozrodu,
- zamieranie ikry i zniekształcenia.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem różnych rodzajów tasiemców.

Identyfikacja tasiemca
Stu procentowym miernikiem obecności tasiemca jest badanie mikroskopowe ryby uśmierconej i tego co ma w swoich organach wewnętrznych. Po części możemy zidentyfikować ich obecność po jajach w odchodach jak też niekiedy po wydostawaniu się ich na zewnątrz a ciała ryby (odbyt czy powłoki brzuszne bądź oko).

Leczenie
Dziś omówimy sobie tylko:
- poprzez podawanie leku sondą do przełyku ryby

Ponieważ do inwazji tasiemca wymagane są przeważnie 1-2 stadia pośrednie dlatego leczenie jest stosunkowo proste. Wystarczy pozbyć się tasiemca a jaja nie mają możliwości inwazyjnych dopóki nie połknie ich skąposzczet, rozwielitka, oczlik i wiele innych organizmów jakie niekiedy przez naszą lekkomyślność serwujemy naszym rybom.
Podawanie leku do pokarmu jest najbardziej szybką i efektywną kuracja pozwalająca widzieć efekty leczenia i uwalniającą ryby od tasiemców. Oczywiście ryby muszą przyjmować pokarm. Ponieważ dyskowce mogą być trzymane w zbiornikach dekoracyjnych (żwir) i sterylnych dlatego kuracja może być przeprowadzana właśnie bezpośrednio w takich zbiornikach. Jednak z uwagi na niewiedzę czy w naszym zbiorniku nie ukrywa się w podłożu czy filtrze żywiciel pośredni tasiemca (jaj), to lepszym sposobem dla tych co mają dodatkowe zbiorniki jest właśnie kąpiel w wiadrze. Pewność co do leczenia mamy wtedy, gdy potrafimy pod mikroskopem lub w zbiorniku ocenić, że ryby mają tasiemca. Przeważnie jest on przez nas pomijany w diagnozie do czasu aż leczenie na wiciowce czy nicienie nie dało pożądanych efektów w 100%. Niekiedy też po leczeniu na nicienie dopiero nam oczy wychodzą co częściowo wychodzi z ryby. Wtedy dopiero zaczynamy myśleć, że ryba ma tasiemca: brak apetytu, wzdęty niekiedy brzuch, wytrzeszcz oczu. A tasiemiec sobie rośnie, dzieli się i wydala jaja na zewnątrz. Jeśli w zbiorniku mamy żywicieli pierwszych co w nich z jaj wytwarzają się formy przejściowe tasiemca i te organizmy połknie zdrowa ryba będąca żywicielem pośrednim lub ostatecznym to wtedy już mamy problem.
Dlatego według moich obserwacji każdą rybą nowo pozyskaną (zwłaszcza azjatyckie i dzikie z odłowu) powinniśmy przeleczyć w trakcie kwarantanny (3-4 tygodnie kwarantanna) mimo, że pod mikroskopem nie widać jaj w kale czy dorosłych tasiemców. Mikroskop nie jest wykładnią obecności tasiemców a 100% pewność daje nam badanie ryby w trakcie sekcji. Tylko kto może sobie na krojenie nowej ryby pozwolić.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 6
poprzez podawanie leku sondą do przełyku ryby.

Mamy tu kilka możliwości stosowania leków. Są to zazwyczaj leki stosowane dla psów i kotów. Z tym tylko, że wybieramy szersze spektrum działania poszczególnych składników leku. Do takich leków zaliczamy:
- DRONTAL PLUS zawierający: prazikwantel, febantel, embonian pyrantelu.

- PRATEL zawierający: prazikwantel, embonian pyrantelu.

- LEVAMIZOL (LEWAMOL) 10% roztwór

Kolejność postępowania lek podawany sondą do przełyku:

Sposób ten stosuje się dla szczególnie niepodatnych ryb na wcześniejsze leczenie. Jak też dla likwidacji odpornych tasiemców, których tak naprawdę nie jesteśmy w stanie sprawdzić na 100% czy są w rybie bez jej uśmiercenia. Ponieważ nie wiemy tego, to jeśli wcześniejsze sposoby nie dadzą w tym konkretnym przypadku znaczących rezultatów to właśnie ten sposób jest ostatecznym jaki może nam pomóc. Oczywiście wiąże się on z pewnym ryzykiem jakie wynika z faktu konieczności wprowadzenia ciała obcego do przewodu pokarmowego ryby. A co się z tym wiążą możliwość jego uszkodzenia.

Jak podawać lek?
Lek to mieszanina pokarmu z jednym z wymienionych leków zawierających prazikwantel rozpuszczona w levamizolu
- 2 ml zmielonego na pył granulatu
- 1/4 tabletki leku uciera się na pył
- 3 ml levamizolu

Całość się z sobą miesza w małym pojemniku i odczekuje 10 minut
Podawanie leku w przypadku dużych ryb najlepiej jest robić w dwie osoby:
- jedna trzyma rybę wyłowioną w siatce i położoną na mokrym ręczniku na czymś płaskim
- druga wprowadza sondę do przełyku ryby na określoną wcześniej odległość delikatnie i nie na siłę. Następnie wtłacza określoną ilość mieszanki z lekiem w ilości zależnie od wielkości ryby od 1-3 ml. Zabieg powtarzamy na trzeci dzień.
Lek częściowo zostaje wchłonięty z przewodu pokarmowego ryby do organizmu ryby i działa na inne tasiemce umiejscowione nie w układzie pokarmowym,
Jeśli tasiemce znajdują się w innych częściach ciała ryby to poprzez układ krwionośny dostaje się do ich organizmów,
Po zaaplikowaniu mieszanko leku rybę trzymamy w pionie jakieś 20-30 sekund by zminimalizować skutki ewentualnego wydalenia pokarmu z ciała ryby po włożeniu jej do wody.
Co się staje z nimi widać po kilku lub kilkunastu godzinach. Ryby po kąpieli trafiają do akwarium skąd pochodzą.

Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana jaka znajduje się w zbiorniku, gdzie trzymamy dyski. Parametry następujące:
- temperatura 26 - 28 stopni
- pH 6,5 - 6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10, gdzie 4 tww (KH) - 10 two (GH)
- woda bez różnych dodatków firmowych.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby po wstrzyknięciu mieszanki z lekiem mogą szukać ciemnego miejsca w akwarium jak też zmieniają barwę ciała. Po kilku godzinach zobaczymy wydalane części lub całe tasiemce. Część z nich może jeszcze żyć ale w przeważającej większości są już martwe i częściowo rozłożone.

UWAGA
przedstawiony sposób podawania leku rybie poprzez podanie leku sondą jest stosowany w przypadku gdy wcześniejsze nie dadzą spodziewanych rezultatów przy założeniu, że dobrze zostało rozpoznane co rybie dolega. Wskazany też jest w przypadkach, gdy ryby nie jedzą lub są wybredne jak też część z nich nie przyjmuje w ogóle pokarmu.
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- nie karmić żywymi pokarmami z niepewnego źródła
- im wcześniej zdiagnozujesz tasiemca tym ryba będzie miała większe szanse na wyleczenie i wzrost,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę,
Codziennie zbieramy nieczystości czy wydalane części tasiemców ze zbiornika jak też czyścimy wkłady gąbek filtrów. Karmienie w zbiorniku robimy jak dotychczas. Chyba, że leczyliśmy całą obsadę to wtedy przez dwa dni nie karmimy wcale. Wodę podmieniamy jak dotychczas.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji




Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2018-12-21, 14:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-20, 12:23   









Identyfikacja Tasiemce Cestoda


foto
Tasiemiec opuszczający rybę

foto Tasiemiec opuszczający rybę na kilkanaście centymetrów

Widać zbliżenie na segmenty tasiemca wyraźnie widoczne

foto
Opuszczający ciało ryby tasiemiec po podaniu leku

foto Bothriocephalus skoleks tasiemca lekko przesuszony

foto
Jaja tasiemca w powiększeniu 100x

foto
Jaja tasiemca w powiększeniu 500x

foto Powiększenie 40x widoczny skoleks i człony tasiemca

foto
Ryby nie jadły, płatwy lekko poskładane ciało blade lub pociemniałe, oczy też lekko wysadzone

foto
Brzuch miały lekko wysadzony. Oczy też lekko i nawet w grzbiecie nie były wcięte

foto
Sprzęt do tego to: ryba na czymś płaskim w siatce by się nie rzucała
- strzykawka z (kiedyś to wentyla używałem ale teraz długich nie ma a są takie mikre co się nie nadają) zmodyfikowaną rurką do cewnikowania psów cienka elastyczna i podatna

foto
odmierzamy ile musimy wsadzić rurki w otwór gębowy ryby (jest to jakieś 1 cm za skrzela ryb)

foto
odmierzoną długość wkładamy delikatnie w otwór gębowy ryby starając się robić to powoli i w poziomie. Wsuwamy ze spokojem do ustalonego miejsca i dopiero wtłaczamy delikatnie porcję leku w ilości 1-2 ml. Nic nie robimy na siłę i za szybko

foto
po zabiegu rybę stawiamy w pionie. Ma to na celu zwiększenie ilości leku w jamie ciała ryby jaki jej zaaplikowaliśmy. Tak rybę trzymamy jakieś 20-30 sekund.

foto
efekty podania leku po kilku godzinach pod mikroskopem w powiększeniu 120x

foto
powiększenie 500x






Leczenie Tasiemców. Przepis numer 7 adaman


Naszym bohaterem jest tajemniczy bywalec o którym mało kiedy wiemy, że nasze ryby go mają.

OBJAWY rożne w zależności od rodzaju tasiemca
- brak przyrostu ciała mimo, że ryba je,
- może też wystąpić przy silnej inwazji brak przyjmowania pokarmu,
- nabrzmiała cześć brzuszna ciała ryby
- możliwa perforacja organów wewnętrznych
- trudności w pływaniu i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- niekiedy wysadzone oko ryby
- występujące objawy duszności,
- czerwone obrzęki u podstawy płetw,
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- obrzęk jamy ciała ryby i niekiedy wydostanie się tasiemca na zewnątrz,
- brak chęci do rozrodu,
- zamieranie ikry i zniekształcenia.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem różnych rodzajów tasiemców.

Identyfikacja tasiemca
Stu procentowym miernikiem obecności tasiemca jest badanie mikroskopowe ryby uśmierconej i tego co ma w swoich organach wewnętrznych. Po części możemy zidentyfikować ich obecność po jajach w odchodach jak też niekiedy po wydostawaniu się ich na zewnątrz a ciała ryby (odbyt czy powłoki brzuszne bądź oko).

Leczenie
Dziś omówimy sobie sposób jaki możemy zastosować w leczeniu szczególnie odpornych tasiemców:
- poprzez podawanie leku sposobem mieszanym

Ponieważ do inwazji tasiemca wymagane są przeważnie 1-2 stadia pośrednie dlatego leczenie jest stosunkowo proste. Niby proste ale z uwagi na to, że niektórzy w swych akwariach posiadają żywicieli pośrednich tasiemca, gdzie jaja mogą być przez owych żywicieli połknięte i w jelicie się rozwijać to sprawa wymaga diametralnego podejścia.
Podawanie leku do pokarmu jest najbardziej szybką i efektywną kuracja pozwalająca widzieć efekty leczenia i uwalniającą ryby od tasiemców. Oczywiście ryby muszą przyjmować pokarm. Ponieważ dyskowce mogą być trzymane w zbiornikach dekoracyjnych (żwir) i sterylnych dlatego kuracja może być przeprowadzana właśnie bezpośrednio w takich zbiornikach. Jednak z uwagi na niewiedzę czy w naszym zbiorniku nie ukrywa się w podłożu czy filtrze żywiciel pośredni tasiemca (jaj), to lepszym sposobem dla tych co mają dodatkowe zbiorniki jest właśnie kąpiel w wiadrze. Pewność co do leczenia mamy wtedy, gdy potrafimy pod mikroskopem lub w zbiorniku ocenić, że ryby mają tasiemca. Przeważnie jest on przez nas pomijany w diagnozie do czasu aż leczenie na wiciowce czy nicienie nie dało pożądanych efektów w 100%. Niekiedy też po leczeniu na nicienie dopiero nam oczy wychodzą co częściowo wychodzi z ryby. Wtedy dopiero zaczynamy myśleć, że ryba ma tasiemca: brak apetytu, wzdęty niekiedy brzuch, wytrzeszcz oczu. A tasiemiec sobie rośnie, dzieli się i wydala jaja na zewnątrz. Jeśli w zbiorniku mamy żywicieli pierwszych co w nich z jaj wytwarzają się formy przejściowe tasiemca i te organizmy połknie zdrowa ryba będąca żywicielem pośrednim lub ostatecznym to wtedy już mamy problem.
Dlatego według moich obserwacji każdą rybą nowo pozyskaną (zwłaszcza azjatyckie i dzikie z odłowu) powinniśmy przeleczyć w trakcie kwarantanny (3-4 tygodnie kwarantanna) mimo, że pod mikroskopem nie widać jaj w kale czy dorosłych tasiemców. Mikroskop nie jest wykładnią obecności tasiemców a 100% pewność daje nam badanie ryby w trakcie sekcji. Tylko kto może sobie na krojenie nowej ryby pozwolić.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 7
poprzez podawanie leku sposobem mieszanym.

Jest to połączenie sposobu z kąpielą w leku jak też z podaniem leku sondą do przełyku ryby. Są one opisane wcześniej.
Wpierw wykonujemy kąpiel jak opisana w przepisach włącznie z powtórką leczenia. Jak zauważymy, dalsze odchody przeźroczyste czy też białe i jaja tasiemca w nich to wtedy podajemy leki sondą. Czynność tą wykonuje się co trzy dni aż odchody nie nabiorą właściwej konsystencji.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby po wstrzyknięciu mieszanki z lekiem mogą szukać ciemnego miejsca w akwarium jak też zmieniają barwę ciała. Po kilku godzinach zobaczymy wydalane części lub całe tasiemce. Część z nich może jeszcze żyć ale w przeważającej większości są już martwe i częściowo rozłożone.

UWAGA
Przedstawiony sposób mieszany stosuje się w przypadku, gdy wcześniejsze sposoby nie przyniosły 100% efektu. Pojawiają się sporadycznie ciągnące odchody a w nich jaja tasiemca i ryby nie odzyskały apetytu w pełni.
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- nie karmić żywymi pokarmami z niepewnego źródła
- im wcześniej zdiagnozujesz tasiemca tym ryba będzie miała większe szanse na wyleczenie i wzrost,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę,
Codziennie zbieramy nieczystości czy wydalane części tasiemców ze zbiornika jak też czyścimy wkłady gąbek filtrów. Karmienie w zbiorniku robimy jak dotychczas. Chyba, że leczyliśmy całą obsadę to wtedy przez dwa dni nie karmimy wcale. Wodę podmieniamy jak dotychczas.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji




Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2018-12-21, 14:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-03-14, 13:25   









Identyfikacja orzęska Tetrahymena


foto
Orzęsek w powiększeniu 120 x. Często gęsto mamy je w akwariach ale o tym nie wiemy. Ryby są pokryte śluzem z widocznymi pasmami uszkodzonego naskórka. A jak wiadomo objawy śluzowania daje co najmniej 10 różnych przypadłości co łatwo umyka naszemu widzeniu.

foto Orzęsek w powiększeniu 300x. Orzęsek w czasie wyjmowania ryby siatką może dość szybko opuścić ciało ryby co daje nam mylne wyniki badań.

foto Tetrahymena w towarzystwie wiciowców.



Leczenie Tetrahymeny. Przepis numer 8 adaman


Naszym bohaterem jest tajemniczy bywalec o którym mało kiedy wiemy, że nasze ryby go mają. Jest mały szybki i ma prawie napęd odrzutowy.

OBJAWY rożne w zależności od wielkości inwazji
- szczególnie podatne ryby po transporcie i leczeniu,
- może też wystąpić przy silnej inwazji brak przyjmowania pokarmu,
- ciało pociemniałe z matowymi przejaśnieniami i niekiedy z łuszczącą się skórą
- trudności w pływaniu i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- występujące objawy duszności,
- otrząsanie i światłowstręt
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- brak chęci do rozrodu i przyjmowania pokarmu,
- zamieranie ikry i zniekształcenia narybku oraz jego padanie.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem orzęska tetrahymena.
Pierwotniak podobny jest do popularnego kulorzęska (ospa). Od niego odróżnia go kształt gruszkowaty bądź dyniowaty, przód ciała spiczasty i całe ciało pokryte rzęskami usytuowanymi południkowo. Dodatkowo na dole ciała posiada otwór gębowy w kształcie zagłębienia zamykanego i otwieranego i jedną dodatkową długą rzęską. Owym pierwotniakiem jednokomórkowym jest TETRAHYMENA.
Wielkość jaka osiąga to 25-90 mikrometrów. Pojawia się ona zwłaszcza w zbiornikach o nadmiernej obsadzie trzymanych w starej wodzie, dawno nie czyszczonymi filtrami i zalegającymi w żwirze warstwami osadów. Dodatkowym czynnikiem może być też fakt, że wcześniej ryby zostały już zaatakowane przez bakterie czy grzyby. Masowe namnażanie można obserwować, gdy w zbiorniku zalegają martwe ryby. Tak dzieje się w przypadku dyskowców wychowujących młode, które padają wskutek inwazji innymi pasożytami. Wtedy to potrafi się on szybko mnożyć i odżywiać się fragmentami skóry. Uszkadza śluzówkę ciała ryby i w następstwie tego na jej ciele powstają zgrubienia w kształcie pasm mających kolor białawy. Końcowe stadium to oddzielenie się skóry od ciała ryby i jej śmierć. Niekiedy pierwotniak może występować w mięśniach i jamie ciała ryby. Identyfikacja jego jest o tyle utrudniona, że w czasie wyjmowania ryby ze zbiornika tetrahymena opuszcza jej ciało podczas wyjmowania z wody. Przez to często zostaje ona w czasie badanie niezauważona i umyka identyfikacji.

Identyfikacja tetrahymeny
Stu procentowym miernikiem obecności tetrahymeny jest badanie mikroskopowe ryby i jej zeskrobin z miejsc ze zmianami chorobowymi, jak też badanie zanieczyszczeń ze zbiornika.

Leczenie
Leczenie możemy prowadzić w następujący sposób:
- wprowadzając do akwarium środek leczniczy w postaci FMC;
- wprowadzając do zbiornika środek leczniczy w postaci neguvonu.
Dziś omówimy sobie tylko:
- wprowadzając do akwarium środek leczniczy w postaci FMC.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 8
lek dodawany do wody w całym akwarium.
Kolejność postępowania lek do wody
Mamy tu lek w postaci FMC. Jest to mieszanina uzyskiwana z roztworu:
- formaliny (formaldechyd) 37-40%
- zieleni malachitowej
- błękitu metylenowego
Może być on pod inną postacią w nazwie jak FCM.

Kolejność postępowania lek do akwarium:
- wyczyścić lekko filtry,
- podmienić 1/3 wody jak do leczenia,
- na 100 litrów wody wlać 20 ml FMC,
- na trzecie dzień dodać połowę dawki,
- na 7 kolejną połowę,
- wodę podmienić dopiero na 10 dzień z czyszczeniem filtrów,
- w czasie leczenia ograniczyć karmienie i światło.

Jak podawać lek?
- lek dodaje się do akwarium które funkcjonuje normalnie,
- lek działa na pasożyty bezpośrednio znajdujące się na ciele ryby i w wodzie,
- lek częściowo zostaje też wchłonięty do organizmu ryby i działa na inne formy wewnątrz ciała ryby.

Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 26-28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10, gdzie 4 tww (KH) - 10 two (GH)
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/3 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Widać wtedy dość dobrze zmatowienia jak zmniejszają swą powierzchnią i kształt. Mniej jedzą na początku a z czasem coraz więcej.
Po kuracji i podmianie wody ryby na kolejny dzień zaczynają bardziej żerować i reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować. Należy pamiętać, zę wskutek namnażania się orzęska co 30 minut powstają kolejne osobniki i jak właściwie nie zareagujemy to ryby stracimy.


UWAGA
przedstawiony sposób podawania leku rybie poprzez dodanie go do wody jest skuteczny zarówno w zbiornikach dekoracyjnych (z przedstawioną wyżej radą) jak i sterylnych. Oczywiście w czasie leczenia nie filtrujemy wody przez węgiel aktywowany czy nie stosujemy lampy UV. Środki przedstawione są nastawione w szerokim spektrum działania na zwalczanie różnych pasożytów ryb.
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- nie karmić żywymi pokarmami z niepewnego źródła
- im wcześniej zdiagnozujesz tetrahymenę tym ryba będzie miała większe szanse na wyleczenie, wzrost i przeżycie ryby,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę,
- ryby po transporcie a szczególnie z odłowu winny być umieszczone w wodzie o optymalnych parametrach i by taka woda nie była na szybko robiona a już jakiś czas stała i pracowała z filtrami.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji




Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-03-23, 20:05   









Identyfikacja orzęska Tetrahymena


foto
Orzęski na ciele ryby w stadium zaawansowanym powodują zajęcie całego ciała.

foto Orzęsek w powiększeniu 300x. Orzęsek w czasie wyjmowania ryby siatką może dość szybko opuścić ciało ryby co daje nam mylne wyniki badań.

foto Tetrahymena w towarzystwie wiciowców.



Leczenie Tetrahymeny. Przepis numer 9 adaman


Naszym bohaterem jest tajemniczy bywalec o którym mało kiedy wiemy, że nasze ryby go mają. Jest mały szybki i ma prawie napęd odrzutowy.

OBJAWY rożne w zależności od wielkości inwazji
- szczególnie podatne ryby po transporcie i leczeniu,
- może też wystąpić przy silnej inwazji brak przyjmowania pokarmu,
- ciało pociemniałe z matowymi przejaśnieniami i niekiedy z łuszczącą się skórą
- trudności w pływaniu i zaburzenia ruchu i równowagi,
- ciemnienie na całym ciele,
- występujące objawy duszności,
- otrząsanie i światłowstręt
- trudności w utrzymaniu równowagi,
- brak chęci do rozrodu i przyjmowania pokarmu,
- zamieranie ikry i zniekształcenia narybku oraz jego padanie.
Jest to wszystko związane z obecnością i umiejscowieniem orzęska tetrahymena.
Pierwotniak podobny jest do popularnego kulorzęska (ospa). Od niego odróżnia go kształt gruszkowaty bądź dyniowaty, przód ciała spiczasty i całe ciało pokryte rzęskami usytuowanymi południkowo. Dodatkowo na dole ciała posiada otwór gębowy w kształcie zagłębienia zamykanego i otwieranego i jedną dodatkową długą rzęską. Owym pierwotniakiem jednokomórkowym jest TETRAHYMENA.
Wielkość jaka osiąga to 25-90 mikrometrów. Pojawia się ona zwłaszcza w zbiornikach o nadmiernej obsadzie trzymanych w starej wodzie, dawno nie czyszczonymi filtrami i zalegającymi w żwirze warstwami osadów. Dodatkowym czynnikiem może być też fakt, że wcześniej ryby zostały już zaatakowane przez bakterie czy grzyby. Masowe namnażanie można obserwować, gdy w zbiorniku zalegają martwe ryby. Tak dzieje się w przypadku dyskowców wychowujących młode, które padają wskutek inwazji innymi pasożytami. Wtedy to potrafi się on szybko mnożyć i odżywiać się fragmentami skóry. Uszkadza śluzówkę ciała ryby i w następstwie tego na jej ciele powstają zgrubienia w kształcie pasm mających kolor białawy. Końcowe stadium to oddzielenie się skóry od ciała ryby i jej śmierć. Niekiedy pierwotniak może występować w mięśniach i jamie ciała ryby. Identyfikacja jego jest o tyle utrudniona, że w czasie wyjmowania ryby ze zbiornika tetrahymena opuszcza jej ciało podczas wyjmowania z wody. Przez to często zostaje ona w czasie badanie niezauważona i umyka identyfikacji.

Identyfikacja tetrahymeny
Stu procentowym miernikiem obecności tetrahymeny jest badanie mikroskopowe ryby i jej zeskrobin z miejsc ze zmianami chorobowymi, jak też badanie zanieczyszczeń ze zbiornika.

Leczenie
Leczenie możemy prowadzimy poprzez wprowadzenie do zbiornika środka leczniczego w postaci neguvonu.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 9
lek dodawany do wody w całym akwarium.
Kolejność postępowania lek do wody
Mamy tu lek w postaci proszku jakim jest neguvon.
Środek ten był stosowany w różnych lekach i jego ilość % też wahała się od 40 do 97%.
Trichlorfon - metrifonat zwany jest też metrifonatem.
Jak byśmy się w chemika bawili to jest to:
ester dimetylowy kwasu 1- hydroksy-2,2,2-trichloroetylo fosforowego (III) (fosforawego)

Wzór chemiczny tego związku fosforoorganicznego to
C4H8Cl3O4P
Ja osobiście stosowałem ten o nazwie Neguvon co miał w sobie 97% środka czynnego trichlorfonu.
Inne to:
- Masoten 80%
- Dylox
- Dipterex
- Chlorofos
- Trichlorophon
- Neguvon 80 % do użytku zewnętrznego i wewnętrznego (nie ma znaczenia jaki).
Na toksyczność wpływa wiele czynników w akwarium:
- temperatura niekiedy powoduje podwyższenie śmiertelności o kilkadziesiąt razy
- kwasowość podobnie i leczenie w zasadowej wodzie powoduje wzrost o kilka a czasem kilkanaście razy
- twardość wody
- rodzaj akwarium
- filtracja i rodzaj
- inne.
Dlatego ważne jest robienie wszystkiego jak napisane.

Kolejność postępowania lek do akwarium:
- wyczyścić lekko filtry,
- podmienić 1/3 wody jak do leczenia,
- na 100 litrów wody 250 mg leku rozpuszczonego w wodzie o temperaturze do 40 stopni,
- tak postępujemy przez trzy kolejne dni,
- wody w tym czasie nie wymieniamy,
- na czwarty dzień podmieniamy wodę ile możemy i dodatkowo filtrujemy ją przez węgiel aktywowany.
Węgiel służy li tylko i wyłącznie do wyłapywania z wody substancji leczniczych. Nie polecam go do filtrów na stałe bo szkoda naszego zachodu a miast pomagać będzie szkodził. Dalsze podmiany robimy według uznania jak dotychczas,
- w czasie leczenia ograniczyć karmienie i światło.

Jak podawać lek?
- lek dodaje się do akwarium które funkcjonuje normalnie z zastrzeżeniem jak wyżej
- lek działa na pasożyty bezpośrednio znajdujące się na ciele ryby i w wodzie,
- lek częściowo zostaje też wchłonięty do organizmu ryby i działa na inne formy wewnątrz ciała ryby.

Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 26-28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 4, gdzie 1 tww (KH) - 4 two (GH)
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/3 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 4 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Widać wtedy dość dobrze zmatowienia jak zmniejszają swą powierzchnią i kształt. Mniej jedzą na początku lub wcale.
Po kuracji i podmianie wody ryby na kolejny dzień zaczynają bardziej żerować i reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować. Jeśli zmiany na ciele są daleko posunięte to rybę niestety możemy stracić. Tak się dzieje, gdy naskórek zostaje uszkodzony na dużej powierzchni ciała ryby.


UWAGA
przedstawiony sposób podawania leku rybie poprzez dodanie go do wody jest skuteczny zarówno w zbiornikach dekoracyjnych (z przedstawioną wyżej radą) jak i sterylnych. Oczywiście w czasie leczenia nie filtrujemy wody przez węgiel aktywowany czy nie stosujemy lampy UV. Środki przedstawione są nastawione w szerokim spektrum działania na zwalczanie różnych pasożytów ryb.
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- nie karmić żywymi pokarmami z niepewnego źródła
- im wcześniej zdiagnozujesz tetrahymenę tym ryba będzie miała większe szanse na wyleczenie, wzrost i przeżycie ryby,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę,
- ryby po transporcie a szczególnie z odłowu winny być umieszczone w wodzie o optymalnych parametrach i by taka woda nie była na szybko robiona a już jakiś czas stała i pracowała z filtrami,
- zwiększamy natlenianie zbiornika,
- wykonać jak największą podmianę wody przed rozpoczęciem leczenia,
- podawać lek jak w przepisie,
- po leczeniu znów podmienić wodę jak poprzednio i wyczyścić filtry oraz wrócić do czynności obsługowych w zbiorniku
- ryby w czasie leczenia reagują zmianą barw na jaśniejszą. Oko z czerwonego staje się ciemne. Apetyt w pierwszych dniach może maleć.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji




Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-03-31, 21:42   









Identyfikacja Flexibacterioza Choroba bawełniana Choroba kolumnowa


foto
Widoczne powyginane bakterie w powiększeniu 500x


foto Widoczne kolumny z bakterii w powiększeniu 300x

foto Tu bakterie na końcach postrzępionej charakterystycznie płetwy ogonowej. Ryby były sprowadzone z odłowu.








Leczenie Flexibacterioza Choroba bawełniana Choroba kolumnowa. Przepis numer 10 adaman



Naszym bohaterem jest gapowicz co się może ujawnić w zbiorniku po kilku miesiącach a nawet latach. Jeśli mamy zbiorniki dekoracyjne to należy sądzić, że obok innych drobnoustrojów chorobowych ten też tam się znajduje i czyha na nasze potknięcie i nieuwagę.

Flexibacterioza - ostatnio słowo modne od zarania akwarystyki czy też hodowli konsumpcyjnej ryb. Powoduje zejścia ryb i zmiany jakie niejeden nigdy nie doświadczy i lepiej by tak było ale .... w literaturze znaleźć można określenia, że jest to pleśniawka pyszczka (nie mylić z pleśniawką) lub "złośliwa pleśniawka". Spotkać się też można tez z określeniami choroba bawełniana i choroba kolumnowa.

OBJAWY
Objawy flexibacteriozy są dość często mylone z grzybiczą chorobą zwaną pleśniawką. Bardzie opisowo to wyglądają następująco:
- lekko szare naloty przypominające strzępki waty na ciele ryby, najczęściej są one osadzone przy otworze gębowym oraz w jego wnętrzu,
- możliwość rozprzestrzeniania się po pewnym czasie na głowę ryby,
- niekiedy szare strzępki pojawić się mogą na obrzeżach łusek i płetw.
Flexibacterioza nie leczona w początkowym stadium rozwojowym powoduje bardzo duże straty. W jej przypadku pośpiech jest szczególnie wskazany, gdyż często inwazja ma charakter błyskawiczny. Śmierć zainfekowanych egzemplarzy następuje najczęściej po kilku godzinach, od momentu, gdy możliwe jest zaobserwowanie omówionych objawów. Kolejnym czynnikiem sprzyjającym wprowadzaniu bakterii do zbiornika jest podawanie karmy żywej pochodzącej z naturalnych zbiorników.
Powoduje ją gram-ujemna bakteria Flexibacter columnaris (Cytophaga columnaris, Flavobacterium columnaris). Bakterie te występują prawie w każdym zbiorniku dekoracyjnym i nie zależą od tego ile i jak często będą prowadzone podmiany. Znajduję się je:
- w mule dennym zbiornika wodnego
- wodzie z akwarium
- pokarmie
- powłokach zewnętrznych zdrowych ryb
- jamie gębowej
- skrzelach
- narządach wewnętrznych ryb.

Identyfikacja bakterii
By stwierdzić dokładnie potrzeba przeprowadzić badanie pobierając próbkę za pomocą bagietki. Próbka pobierana jest z okolic otworu gębowego jak i z ciała ryby najlepiej u podstawy płetwy grzbietowej. Dodatkowo jeśli mamy do czynienia z zejściami ryb a wszystko inne zostało wyeliminowane to celowym, jest dokładnie przyjrzeć się organom wewnętrznym ryby. Oczywiście nie da się tego zrobić jak trzeba materiał do badania pobrać z ryby po jej uśmierceniu. No ale to ostateczność. Pałeczki w świeżych preparatach są dobrze widoczne pod powiększeniem 120-300x, gdzie widoczne są ich charakterystyczne skręcające się w różne strony i spiralne ruchy. Potrafią też wyginać ciało (stąd chyba powstała piosenka wyginam śmiało ciało). W ciągu kilkudziesięciu minut bakterie tworzą charakterystyczne kolumny - stąd nazwa choroby. Jej wielkość waha się od 4-8 mikrometrów. Szerokość to 0,5-0,7 mikrometrów. Niekiedy może produkować cysty przetrwalnikowe.
UWAGA:
Inne tego nie potrafią i stosunkowo łatwo jest właśnie odróżnić ją od innych podobnej wielkości.

Leczenie
Ja polecam w przypadku wystąpienia wspomnianej bakterii w ilości znacznej na ciele ryb lub organach wewnętrznych następujące działanie lecznicze. Jest to taka sama mieszanka jak we wcześniejszych przepisach. Mianowice:
- detreomecyna (chloramfenikol, chloromycetyna) w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Jest antybiotyk przeciwbakteryjny o szerokim działaniu. Nie likwiduje flory bakteryjnej z jelit.
- nystatyna jest antybiotykiem przeciwgrzybiczym w w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Oba leki są dostępne w aptekach a służą do sporządzania maści.
Jak ryby nie jedzą to należy postępować następująco.
W zależności od tego, gdzie występują bakterie i jaka jest ich ilość, można stosować leczenie:
- do wody
- pokarmu
- sposobem mieszanym.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 10
lek dodawany do wody.
Kolejność postępowania lek do wody:
- odmierzyć 500 mg detreomecyny i 250 mg nystatyny,
- całość zmieszać dobrze,
- bierzemy pojemnik z wodą z akwarium i tam wsypujemy ową mieszankę i całość wstrząsamy ze 100 razy a potem wlewamy do zbiornika
- przepis stosujemy jeśli ryby są daleko zaawansowane w chorobie i nie jedzą.
- lek podaje się dwukrotnie, drogi raz na trzecie dzień
- przepis stosuje się na 100 litrów wody.
- podmian nie robimy,
- podmiany robimy dopiero na 3 dzień przed podaniem drugiej dawki do wody
- potem badanie kontrolne w 7-8 dniu.


Jaka woda do leczenia?
Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10, gdzie 4 tww (KH) - 10 two (GH)}
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.
Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Mniej jedzą o ile jedzą i na 3-4 powinny już zacząć coś skubać.
Po kuracji i podmianie wody ryby na 2-3 dzień zaczynają bardziej żerować i reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować i te które mimo tego sposoby nie zaczną jeść nie da się już uratować. No ale to i tak lepsze niż strata całej obsady.


UWAGA
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- mała ilość grzyba jeszcze rybie nie zaszkodziła a leczy się jak jest go znaczna ilość co widać na zdjęciach z lewej,
- wystarczy profilaktyczne 10 minut co dnia poświecić na zbiornik i tego przepisu nie musimy stosować,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.






Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji





Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2018-12-21, 14:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-04-30, 20:39   









Identyfikacja Flexibacterioza Choroba bawełniana Choroba kolumnowa


foto
Widoczne powyginane bakterie w powiększeniu 500x


foto Widoczne kolumny z bakterii w powiększeniu 300x

foto Tu bakterie na końcach postrzępionej charakterystycznie płetwy ogonowej. Ryby były sprowadzone z odłowu.








Leczenie Flexibacterioza Choroba bawełniana Choroba kolumnowa. Przepis numer 11 adaman



Naszym bohaterem jest gapowicz co się może ujawnić w zbiorniku po kilku miesiącach a nawet latach. Jeśli mamy zbiorniki dekoracyjne to należy sądzić, że obok innych drobnoustrojów chorobowych ten też tam się znajduje i czyha na nasze potknięcie i nieuwagę.

Flexibacterioza - ostatnio słowo modne od zarania akwarystyki czy też hodowli konsumpcyjnej ryb. Powoduje zejścia ryb i zmiany jakie niejeden nigdy nie doświadczy i lepiej by tak było ale .... w literaturze znaleźć można określenia, że jest to pleśniawka pyszczka (nie mylić z pleśniawką) lub "złośliwa pleśniawka". Spotkać się też można tez z określeniami choroba bawełniana i choroba kolumnowa.

OBJAWY
Objawy flexibacteriozy są dość często mylone z grzybiczą chorobą zwaną pleśniawką. Bardzie opisowo to wyglądają następująco:
- lekko szare naloty przypominające strzępki waty na ciele ryby, najczęściej są one osadzone przy otworze gębowym oraz w jego wnętrzu,
- możliwość rozprzestrzeniania się po pewnym czasie na głowę ryby,
- niekiedy szare strzępki pojawić się mogą na obrzeżach łusek i płetw.
Flexibacterioza nie leczona w początkowym stadium rozwojowym powoduje bardzo duże straty. W jej przypadku pośpiech jest szczególnie wskazany, gdyż często inwazja ma charakter błyskawiczny. Śmierć zainfekowanych egzemplarzy następuje najczęściej po kilku godzinach, od momentu, gdy możliwe jest zaobserwowanie omówionych objawów. Kolejnym czynnikiem sprzyjającym wprowadzaniu bakterii do zbiornika jest podawanie karmy żywej pochodzącej z naturalnych zbiorników.
Powoduje ją gram-ujemna bakteria Flexibacter columnaris (Cytophaga columnaris, Flavobacterium columnaris). Bakterie te występują prawie w każdym zbiorniku dekoracyjnym i nie zależą od tego ile i jak często będą prowadzone podmiany. Znajduję się je:
- w mule dennym zbiornika wodnego
- wodzie z akwarium
- pokarmie
- powłokach zewnętrznych zdrowych ryb
- jamie gębowej
- skrzelach
- narządach wewnętrznych ryb.

Identyfikacja bakterii
By stwierdzić dokładnie potrzeba przeprowadzić badanie pobierając próbkę za pomocą bagietki. Próbka pobierana jest z okolic otworu gębowego jak i z ciała ryby najlepiej u podstawy płetwy grzbietowej. Dodatkowo jeśli mamy do czynienia z zejściami ryb a wszystko inne zostało wyeliminowane to celowym, jest dokładnie przyjrzeć się organom wewnętrznym ryby. Oczywiście nie da się tego zrobić jak trzeba materiał do badania pobrać z ryby po jej uśmierceniu. No ale to ostateczność. Pałeczki w świeżych preparatach są dobrze widoczne pod powiększeniem 120-300x, gdzie widoczne są ich charakterystyczne skręcające się w różne strony i spiralne ruchy. Potrafią też wyginać ciało (stąd chyba powstała piosenka wyginam śmiało ciało). W ciągu kilkudziesięciu minut bakterie tworzą charakterystyczne kolumny - stąd nazwa choroby. Jej wielkość waha się od 4-8 mikrometrów. Szerokość to 0,5-0,7 mikrometrów. Niekiedy może produkować cysty przetrwalnikowe.
UWAGA:
Inne tego nie potrafią i stosunkowo łatwo jest właśnie odróżnić ją od innych podobnej wielkości.

Leczenie
Ja polecam w przypadku wystąpienia wspomnianej bakterii w ilości znacznej na ciele ryb lub organach wewnętrznych następujące działanie lecznicze. Jest to taka sama mieszanka jak we wcześniejszych przepisach. Mianowice:
- detreomecyna (chloramfenikol, chloromycetyna) w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Jest antybiotyk przeciwbakteryjny o szerokim działaniu. Nie likwiduje flory bakteryjnej z jelit.
- nystatyna jest antybiotykiem przeciwgrzybiczym w w postaci sproszkowane dostępnej na receptę (może wypisać weterynarz) w opakowaniu 1 gram. Oba leki są dostępne w aptekach a służą do sporządzania maści.
Jak ryby nie jedzą to należy postępować następująco.
W zależności od tego, gdzie występują bakterie i jaka jest ich ilość, można stosować leczenie:
- do wody
- pokarmu
- sposobem mieszanym.

PRZEPIS LECZENIA adamn nr 11
lek dodawany do pokarmu.
Kolejność postępowania lek do pokarmu:
Kolejność postępowania:
- odmierzyć 500 mg detreomecyny i 250 mg nystatyny,
- całość zmieszać dobrze,
- zetrzeć łyżkę dużą serca wołowego w postaci mixu jaki podajemy w naszym akwarium,
- całość wymieszać dobrze na jednolitą papkę,
- dodać do tego trochę vibovitu truskawkowego celem zmniejszenia goryczy,
- dodać do tego 2-3 krople witaminy E lub tranu,
- całość zmieszać i wstawić na 5 minut do lodówki w zamrażalnik.

Jak podawać lek?
- zawsze z rana na głodnego i wieczorem
- podmiany robić jak dotychczas
- lek podawać przez 5 dni
- potem badanie kontrolne.

Jaka woda do leczenia?

Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura 28 stopni
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10 {4 tww (KH) -10 two (GH)}
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podaniem leku odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.

Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Tyczy tych co zjadają mieszankę leku w pokarmie. Mniej też jedzą co jest naturalnym czynnikiem, gdy pokarm jest z lekiem w postaci proszku.
Po kuracji i podmianie wody ryby te co jadły reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem. Nie wszystkie ryby da się uratować i należy te co nie jadły i dalej nie jedzą poddać osobnemu leczeniu innym sposobem. Chociażby do wody podawany lek sposobem mieszanym. Ale o tym w kolejnej odsłonie cyklu leczenia i przepisów.


UWAGA
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- mała ilość grzyba jeszcze rybie nie zaszkodziła a leczy się jak jest go znaczna ilość co widać na zdjęciach z lewej,
- wystarczy profilaktyczne 10 minut co dnia poświecić na zbiornik i tego przepisu nie musimy stosować,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.







Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji





Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2018-12-21, 14:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-01-23, 12:04   









Identyfikacja wiciowców



foto Dziś o tym co często gęsto uchodzi uwadze właściciela i dopiero pod koniec widzi jego efekt końcowy. Niektórzy zwą to dziurawicą i jako czynnik chorobotwórczy winią odpowiedzialne witaminy a raczej ich brak w organizmie ryby. Ale ja raczej bym się skłaniał do stwierdzenia, że to efekt obecności wiciowców a co za tym idzie coraz słabszego jedzenia przyswajania pokarmu jak też wyjaławiania organizmu z tego co dobre w zdrowej rybie. Ponieważ wiciowce mogą być wszędzie i każdy element budowy dyskowca od mózgu po ikrę może być zainfekowany to tu należy upatrywać winowajcę.


foto
wiciowiec protoopalina w powiększeniu 800x


foto wiciowiec protoopalina w powiększeniu 120x









Leczenie wiciowców. Przepis numer 12 adaman


Z bohaterami następnych opowieści też każdy się spotkać musiał. No chyba, że nie wie o tym a one w akwarium mają się dobrze. W tym przypadku nie ma już dowolności, że ryba sobie stara z nim poradzi. Tu pozostaje tylko pytanie:
kiedy ryba nieleczona zejdzie z tego świata
Dodatkową trudnością jest to, że w przypadku małej ilości pasożytów dorosłe ryby przenoszą je już w momencie składanie ikry na młody jeszcze nie wykluty narybek. Inaczej zarażają swoje potomstwo.


Naszym bohaterem jest gapowicz co się może ujawnić w zbiorniku po kilku miesiącach a nawet latach. Jeśli mamy zbiorniki dekoracyjne to należy sądzić, że obok innych drobnoustrojów chorobowych ten też tam się znajduje i czyha na nasze potknięcie i nieuwagę.
Wiciowce z łaciny zwane flagellata (popularne w internecie) można spotkać u naszych dyskowców praktycznie zawsze. Jeśli weźmie się pod uwagę dyskowce sprowadzane z naturalnych odłowów czy tez pochodzące z hodowli azjatyckich czy niemieckich. Pisze tak dlatego, że jeszcze mi się nie zdarzyło by ryby pochodzące z tych hodowli były wolne od tych pasożytów. To kiedy wystąpią objawy chorobowe jest tylko kwestią czasu a ten jak wiemy ma decydujące znaczenie przy hodowli dyskowców
W tym momencie występują zazwyczaj już zmiany w konsystencji odchodów ryby, które w zbiornikach dekoracyjnych mogą ulec niezauważeniu prze opiekuna. Ryba przeważnie stoi w jednym miejscu zbiornika. Może to być kąt zbiornika czy tez miejsce w roślinach, korzeniach, gdzie jest lekki półmrok. Przez to, że nie przyjmuje od jakiegoś czasu pokarmu to jej wygląd zaczyna odbiegać od tego jaki posiadała jakiś czas temu i pojawiają się u niej objawy takie jak: wychudzenie (chodź nie zawsze a jest to uzależnione w jakim organie pasożyty już się zadomowiły i czy nie ułatwiły inwazji dla innych przykładowo nicieni). Może wystąpić wcięcie w okolicach grzbietu i wytrzeszcz oczu. Jeśli takie mamy już objawy chorobowe to należy się liczyć, że wiciowce w rybie występują już w znacznych ilościach znacznie przewyższających tysiące. W takiej ilości mogą przenikać wraz z krwią, po perforacji ścianek jelita do innych organów ryby. Tu można je spotkać w nerkach, woreczku żółciowym, wątrobie, śledzionie, sercu i innych narządach.
Uszkodzone w ten sposób organy wykazują nienaturalną prace i różnego rodzaju odchylenia od normy. Daje to wiele różnych objawów chorobowych wynikających z zachowania się ryby. W takim stanie ryby niekiedy już są nie do odratowania i około 20 % przy spironukleozie i hexamitozie a 40 % przy protoopalinozie odchodzi do krainy wiecznej Amazonii. Zależy to od tego co je zaatakowało.
Objawia się to najczęściej tym, że:
- ryby ulegają osłabieniu;
- wskutek obecności wiciowców w nerkach ich praca zostaje zakłócona prze powstawanie w nich kryształków związków mineralnych zatykających kanaliki nerkowe. Wtedy obserwuje się zwiększona wydalnicza funkcja skrzeli nie jest w stanie zastąpić uszkodzonych nerek;
- w wątrobie i śledzionie nagromadza się czarny pigment i komórki zawierające żelazo;
- ścianki pęcherzyka żółciowego są nienaturalnie zgrubiałe i pomarszczone.


OBJAWY

Objawy jakie poprzedzają obecność pasożytów w organizmie ryby to: stopniowe zmniejszenie się poobierania pokarmu aż do czasu całkowitego jego nieprzyjmowania. Branie pozorne pokarmu w otwór gębowy i jego wypluwanie, stopniowe wychudzenie, kłopoty z funkcjonowaniem niektórych organów wewnętrznych, wysadzenie niekiedy gałek ocznych. Pojawienie się w okolicach oczu i głowy wysięków ropnych, które mogą się powiększać i stać się siedliskiem infekcji wtórnej dla innych pasożytów.. Niekiedy kłopoty z pływalnością w przypadku umiejscowienia się pasożytów w okolicach pęcherza pławnego lub nerek. W następstwie tego następuje wychudzenie organizmu, zapadnięcie się grzbietu, nienaturalny wytrzeszcz oczu i pojawiające się otwarte rany w okolicach głowy. Dodatkowo ryba która nie poobiera pokarmu wydala do wody odchody w postaci kleistej i przeźroczystej. Ciało jej nienaturalnie ciemnieje.
Jeśli młode zostały zarażone tymi pasożytami to po wykluciu u narybku możemy zaobserwować bielenie okolicy brzucha i stopniowe odpadanie od miejsca wyklucia. Młode leżą na dole już martwe. Te co zostały zarażone później mimo dobrego karmienia ginie przy widocznym powiększeniu okolicy brzucha.
Wtedy zadajemy sobie pytanie co to takiego. Z racji tego, że wiciowce mogą tworzyć cysty zachowujące żywotność w czasie do 5 miesięcy to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że w czasie leczenia konsekwencja naszych poczynań musi być na pierwszym miejscu. Według mnie wiciowce są odpowiedzialne w głównej mierze za powstawanie "szczurków" w zbiornikach. Jeśli bierzemy ryby z odłowu to należy w 100% przyjąć za pewnik, że one je mają.
Przeważnie jeśli ryby mają wiciowce tu omawiane to są też zarażone omawianymi wcześniej nicieniami, Gdyż jedne ułatwiają drugim rozprzestrzenianie się po organizmie ryby.


Identyfikacja wiciowców
By stwierdzić dokładnie potrzeba przeprowadzić badanie mikroskopowe polegające na:
- badaniu nieczystości w zbiorniku
- badaniu świeżych odchodów ryb
- badaniu organów wewnętrznych co niekiedy przy małej ilości ryb jest na nie na rękę.
Jeśli mamy mikroskop to w 100% jesteśmy pewni, że nasze ryby są zaatakowane :
W zbiornikach spotkać można wiciowce rodzaju::
SPIRONUKLEUS

Jest jednokomórkowcem kształtu gruszkowatego, występującym pod nazwą Spironukleus elegans a występującym głównie w jelitach naszych ryb skąd przedostaje się on do innych organów niezbędnych rybie i powoli acz systematycznie je wyniszcza. Z jelita może przechodzić do wątroby i nerek samodzielnie. Możliwe jest jego stwierdzenie w pęcherzyku żółciowym, sercu, innych narządach wewnętrznych. Powoduje również w kościach czaszki kraterowe ubytki wypełnionych białą, ropną substancją. Wielkość jego wynosi 10 – 11,5 μm. (0,000001 m = 1x10-6 m).
Posiada:
- 8 witek;
- z tego dwie skierowane ku tyłowi służą do wzmacniania ciała i pełnią rolę steru;
- pozostałe do przodu i na boki;
- z przodu ciała dwa jądra i otwór gębowy trudny do zauważenia;
- wykonuje wciąż energiczne ruchy spiralne.
Jest tak perfidny, że nie ma dla niego różnicy czy ryba jest już rybą a nie występuje w stanie embrionalnym. Ĺšródłem zakażenia mogą być ryby chore lub nosiciele pasożyta. Może atakować już ikrę, która zarażona jest już w czasie składania. Zarażenie występuje już w organizmie samicy. Atakuje zarówno narybek zaczynający samodzielnie żerować jak też dorosłe ryby bez względu na wiek. Ryby zarażone pasożytami w początkowej fazie nie wykazują żadnych objawów chorobowych, które by czymkolwiek się uwidaczniały. Ich zachowanie nie odbiega od dotychczasowego. Mam tu na myśli sposób pływania, żerowania czy tez wygląd zewnętrzny i ubarwienie. W literaturze spotkać można stwierdzenie, że do wystąpienia choroby niezbędne jest niewłaściwe żywienie i brak witamin. Tyle tylko, że by wystąpiła choroba musi być obecny pasożyt w postaci wiciowca istniejącego już w organizmie ryby. A ten powoduje przekrwienie błony śluzowej przewodu pokarmowego, nastroszenie łusek, wysadzenie gałek ocznych i wodobrzusze z rozdęciem powłok brzusznych.
Niemniej jednak pasożyt jest już w organizmie ryby, gdzie powoli i systematycznie się namnaża do tego stopnia, że pewnego pięknego dnia zaczyna być wybredna w przyjmowaniu pokarmu wpierw jednego a potem wszystkiego co się jej poda. Pozoruje jedzenie poprzez branie pokarmu do pyska i jego wypluwaniu.

HEXAMITOZA

Pokrewny do wymienionego powyżej. Opisanych jest kilka gatunków (salmonis, symphosodonis i inne)
Wielkość jego wynosi 7 – 12 μm.
- 8 witek;
- z tego dwie skierowane ku tyłowi służą do wzmacniania ciała i pełnią rolę steru;
- pozostałe do przodu i na boki;
- z przodu ciała dwa jądra i otwór gębowy trudny do zauważenia;
- wykonuje wciąż energiczne ruchy spiralne.
Pasożyt, gdy trafi do przewodu pokarmowego ryby traci wici, przekształca się w cystę o średnicy 7 – 10 μm, gdzie w jej wnętrzu następuje podział pasożyta na dwa potomne osobniki wydalane wraz z odchodami ryby na zewnątrz. Tu zachowuje żywotność do około 5 miesięcy. Stad niekiedy późne ujawnienie się choroby w organizmie ryby. Zarażenie ryby następuje po połknięciu cysty. W jelicie ryby pasożyty opuszczają cystę i przechodząc w postać wiciową. Po jakimś czasie wnikają do komórek jelita , gdzie tracą wici i dzielą się wielokrotnie. Następnie potomne wiciowce wydostają się do światła jelita prze co zarażają komórki nabłonka. Powodują podobne objawy jak powyżej. Obecność wiciowców występują przeważnie równolegle z obecnością nicieni Capillaria i Camallanus . Nicienie te niszczą ścianę jelita (opisane było już wcześniej) przez co umożliwiają wiciowcom przenikanie w głąb ciała ryby . Obecność jego jest stwierdzona u ryb pochodzących z Azji

OKTOMITOZA

Spotykana jest w jelitach i woreczku żółciowym dyskowców. Czynnikiem ją wywołującym jest wiciowiec Octomitus salmonis (Hexamita truttae). Z budowy przypominający Spironukleus elegans. Często występuje u narybku. I jest odpowiedzialny za jego zejścia we wczesnych dniach żerowania.

PROTOOPALINOZA

Wywołuje ją wiciowiec Protoopalina symphosodonis.
Wielkość jego wynosi 50 – 130 μm.
Różni się od przedstawionych tym, że:
- posiada wydłużony kształt;
- na bokach ciała ma szereg witek krótkich służących do lokomocji (te są trudno widoczne);
- jeden bok komórki jest tempo zakończony;
- drugi ostro i kończy się on wyrostkiem w kształcie kolca.
Wiciowca tego możemy spotkać na rybach pochodzących z naturalnych odłowów i z moich obserwacji wynika, że występuje tez na rybach azjatyckich. Jest to szczególnie widoczne w okresie 1 miesiąca od sprowadzenia. Chciałbym na koniec jasno powiedzieć, że bez odpowiedniego leczenia niema takiej możliwości by ryba dała sobie radę sama z wiciowcami.



Leczenie
Leczenie wiciowców zależy od tego ile i jakie są zdiagnozowane. Zbyt późne podjęcie leczenia na nic się nam zda mając na uwadze wcześniej przedstawione ilości % ryb jakie trafią w zaświaty.
Ryby możemy leczyć za pomocą:
- poprzez podniesienie temperatury w zbiorniku;
- poprzez leki podawane do wody w zbiorniku w postaci tabletek;
- poprzez leki podawane do wody w zbiorniku w postaci płynnej;
- poprzez leki podawane w pokarmie nasączonym środkiem leczniczym;
- poprzez leki podawane w pokarmie z rozkruszonym środkiem leczniczym;
- sposobem mieszanym.


PRZEPIS LECZENIA adamn nr 12
przez podniesienie temperatury w zbiorniku.
Kolejność postępowania przy podnoszeniu temperatury:
Podniesienie temperatury szczególnie polecam w zbiornikach sterylnych. Dekoracyjne mają ten mankament, że rośliny tego raczej nie wytrzymają w 95 % stanu obsady roślinnej.
Podniesienie temperatury poprzedzamy podmianą wody w zbiorniku przez 1-2 dni w ilości 50%. Jeśli ktoś ma możliwość to może być tej podmiany więcej. Woda musi być taka jak w leczeniach wcześniejszymi sposobami. Dodatkowo w zbiorniku musimy zainstalować natlenianie, bądź z turbiny bądź z popularnego brzęczyka. Ma to na celu zwiększenie stopnia ilości tlenu w wodzie w czasie prowadzenia kuracji. Pamiętajmy, że wraz ze wzrostem temperatury ilość rozpuszczonego tlenu w wodzie maleje. Dodatkowo zabezpiecza nas to przed ewentualnym defektem jednego z urządzeń. Problem ustalenia temperatury prowadzimy poprzez odpowiedni termostat, bądź metodą dodatkowych grzałek. Wtedy musimy być czujni i bacznie obserwować temperaturę w czasie jej stabilizacji w zbiorniku.

Jak podnosić temperaturę?
Temperaturę ustalamy na 37-39 stopni
Czas trwania kuracji 3 dni.
Potem należy zmniejszyć temperaturę do poziomu jaki był poprzednio w zbiorniku. Ĺącznie kuracja trwa 5 dni:
- 1 podnoszenie temperatury;
- 3 trzymanie temperatury;
- 1 obniżanie temperatury.

Dla pewności całość powtarzamy po około 1 miesiącu.
Od tego czasu należy dbać o to by do zbiornika nie trafiały ryby, które nie przechodziły kwarantanny.


Jaka woda do leczenia?

Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura j.w.
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10 {4 tww (KH) -10 two (GH)}
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podniesieniem temperatury odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry lekko przeczyszczone. W czasie kuracji co dnia czyścimy lekko filtry a nieczystości dokładnie zbieramy z dna. Po kuracji w 7 dniu wymieniamy wodę i czyścimy filtry jak wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.

Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Mogą stawać się nerwowe (w przypadku małej ilości tlenu). na 4-5 dzień powinny już znacznie lepiej przyjmować pokarm. W czasie kuracji ryby karmimy małymi porcjami do czasu aż wykazują zainteresowanie pokarmem.
Po kuracji i podmianie wody ryby te co jadły reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Ważne jest to w jakim momencie zaczniemy kurację. Jeśli ryby już długo chorują i mają wcięte grzbiety to szansa na ich uratowanie jest znikoma. NO ale próbować trzeba. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem.

UWAGA
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- mała ilość wiciowców z czasem powoduje znaczące w skutkach konsekwencje,
- wystarczy profilaktyczne 10 minut co dnia poświecić na zbiornik i obserwację ryb by w porę zadziałać,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.
- w czasie kuracji należy bezwzględnie bacznie obserwować ryby a w przypadku ich nienaturalnego zachowania obniżyć temperaturę (wcześniej sprawdzając tego przyczynę) bądź usunąć usterkę
- pomiar temperatury najlepiej jest przeprowadzić zwykłym termometrem lekarskim.
- w przypadku ryb zarażonych płazińcami skrzelowymi i zmianami w skrzelach (upośledzona funkcja) mogą wystąpić trudności ryb w oddychaniu, dlatego wpierw należy pozbyć się płazińców i po około 2-3 tygodniach zacząć leczenie temperaturą (w tym czasie zregenerują się skrzela).
- bezwzględnie nie leczyć temperaturą w przypadku, gdy w wodzie mogą się znajdować pozostałości levamizolu.








Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji





Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
Ostatnio zmieniony przez adamn 2018-12-21, 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
adamn 



Imię: Adam
Pomógł: 63 razy
Wiek: 61
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 7574
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-01-23, 12:06   









Identyfikacja wiciowców



foto Dziś o tym co często gęsto uchodzi uwadze właściciela i dopiero pod koniec widzi jego efekt końcowy. Niektórzy zwą to dziurawicą i jako czynnik chorobotwórczy winią odpowiedzialne witaminy a raczej ich brak w organizmie ryby. Ale ja raczej bym się skłaniał do stwierdzenia, że to efekt obecności wiciowców a co za tym idzie coraz słabszego jedzenia przyswajania pokarmu jak też wyjaławiania organizmu z tego co dobre w zdrowej rybie. Ponieważ wiciowce mogą być wszędzie i każdy element budowy dyskowca od mózgu po ikrę może być zainfekowany to tu należy upatrywać winowajcę.


foto
wiciowiec protoopalina w powiększeniu 800x


foto wiciowiec protoopalina w powiększeniu 120x









Leczenie wiciowców. Przepis numer 13 adaman



Leczenie
Leczenie wiciowców jak wiemy może być wielotorowe. Dziś kolejny wymieniony wcześniej sposób dość kosztowny z uwagi na cenę leku dostępnego na rynku. Jeśli ktoś ma do dyspozycju czysty metronidazol to wystarczy przeliczyć wagowo i taniej go wyjdzie


PRZEPIS LECZENIA adamn nr 13
- poprzez leki podawane do wody w zbiorniku w postaci tabletek;.
Kolejność postępowania przy podawaniu leku:
Do wody w zbiorniku dodajemy lek w tabletkach. Sposób polecam w przypadku, gdy ryby niechętnie jedzą lub nie jedzą wcale. Do leczenia bierzemy tabletki metronidazolu 250 mg. Są one sprzedawane na receptę jaką można dostać u lekarza lub weterynarza z dopiskiem dla zwierząt. W opakowaniu jest 20 tabletek po 250 mg. Koszt takiego opakowania to około 17 zł.
Oczywiście przed leczeniem postępujemy jak w poprzedniej metodzie podmieniając wodę w zbiorniku. Dodatkowo temperaturę podnosimy do 33-35 stopni. W zbiorniku pozostawiamy tylko filtry wewnętrzne gąbkowe. Pozostałe filtry odłączamy i przeprowadzamy ich gruntowna dezynfekcję bądź w KMnO4 lub perhydrolu. Nie stosujemy w tym czasie lamp UV. Metronidazol podajemy zawsze wieczorem. Sposób podawania jest następujący - tyczy akwarium 100 litrowego:
- 1 dzień wieczorem: 6 tabletek, które rozcieramy w nurcie wody jak wypływ z turbiny;
- 2 dzień wieczorem: 6 tabletek, które rozcieramy w nurcie wody jak wypływ z turbiny;
- 3 dzień wieczorem: 6 tabletek, które rozcieramy w nurcie wody jak wypływ z turbiny;
- 4 dzień wieczorem podmieniamy wodę w zbiorniku w ilości 40-50 %
Potem podmiany prowadzimy jak dotychczas robiliśmy w zbiorniku.
Po upływie tygodnia postępujemy następująco:
- 11 dzień wieczorem: 6 tabletek, które rozcieramy w nurcie wody jak wypływ z turbiny;
- 12 dzień wieczorem: 6 tabletek, które rozcieramy w nurcie wody jak wypływ z turbiny;
- 13 dzień wieczorem: 6 tabletek, które rozcieramy w nurcie wody jak wypływ z turbiny;
- 14 dzień wieczorem podmieniamy wodę w zbiorniku w ilości 40-50 %
Potem podmiany prowadzimy jak dotychczas robiliśmy w zbiorniku.

UWAGA: Soli do wody nie musimy dodawać chyba, że ktoś jest leniwy i nie odłączy na czas leczenia filtrów zewnętrznych czy też wcześniej nie podmieni wody. W takim przypadku nastąpi u niego zachwianie równowagi biologicznej i w konsekwencji zmętnienie wody. Dodanie soli ma na celu zmniejszenie naszej winy z powodu lenistwa bo i tak w filtrach co powinny być odłączone i zdezynfekowane gruntownie pozostaną cysty. Cysty te jak nastaną sprzyjające warunki, pojawią się w zbiorniku i dopadną nasze ryby. Co miesiąc o ile mamy takie możliwości powinniśmy badać odchody pod względem obecności wiciowców.


Jak podnosić temperaturę?
Temperaturę ustalamy na 33-35 stopni na grzałce z regulatorem lub poprzez dodawanie grzałek odpowiedniej mocy (zależy od wielkości akwarium i różnicy temperatur akwarium/ powietrze na zewnątrz.



Jaka woda do leczenia?

Woda wcześniej przygotowana w akwarium jakie mamy z rybami. Parametry następujące:
- temperatura j.w.
- pH 6,5-6,8 (poniżej 7)
- twardość poniżej 10 {4 tww (KH) -10 two (GH)}
- woda bez różnych dodatków firmowych
- przed podniesieniem temperatury odświeżona w ilości 1/2 zbiornika
- filtry jak napisano wcześniej.

Zachowanie ryb w czasie leczenia i po.

Ryby w czasie leczenia z barwy ciemnej stają się jaśniejsze. Mogą stawać się nerwowe (w przypadku małej ilości tlenu). na 4-5 dzień powinny już znacznie lepiej przyjmować pokarm. W czasie kuracji ryby karmimy małymi porcjami do czasu aż wykazują zainteresowanie pokarmem.
Po kuracji i podmianie wody ryby te co jadły reagują intensywnością barw i większą ochotą do jedzenia pokarmu wszelakiego. Ważne jest to w jakim momencie zaczniemy kurację. Jeśli ryby już długo chorują i mają wcięte grzbiety to szansa na ich uratowanie jest znikoma. NO ale próbować trzeba. Należy je wtedy karmić urozmaiconym pokarmem.

UWAGA
- by leczyć trzeba mieć pewność co się leczy,
- by nie leczyć lepiej dbać o porządek, karmienie i czystość w zbiorniku,
- mała ilość wiciowców z czasem powoduje znaczące w skutkach konsekwencje,
- wystarczy profilaktyczne 10 minut co dnia poświecić na zbiornik i obserwację ryb by w porę zadziałać,
- jak coś dodajemy do zbiornika nowego (ryby, rośliny, krewetki) to róbmy ZAWSZE kwarantannę.







Przejście do forum Mikroskop adamn omawiającego bardziej szczegółowo temat identyfikacji





Adam
_________________
"Ten kto idzie za tłumem nie dojdzie dalej niż tłum. Ten, kto idzie sam, dojdzie w miejsca do których nikt jeszcze nie dotarł" Albert E.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Wersja do druku

Skocz do:  


     DiscusForum.adamn.pl: forum dyskusyjne o dyskowcach     
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group :: c3s Theme © Zarron Media :: modified by Gilu & Vision
Edycja, modyfikacje i poprawki: TIserwis.pl







Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 9