Choroby adamn - Wiciowce - flagellata - rozpoznanie i leczenie
adamn - 2013-11-04, 19:09 Temat postu: Wiciowce - flagellata - rozpoznanie i leczenie UWAGA
Ponieważ dzisiejszy temat tyczy jednego z "wielkiej piątki" to postanowiłem założyć mu osobny watek by łatwo i szybko wszystko było dostępne.
Z bohaterami tego tematu też każdy się spotkać musiał. No chyba, że nie wie o tym a one w akwarium mają się dobrze. W tym przypadku nie ma już dowolności, że ryba sobie stara z nim poradzi. Tu pozostaje tylko pytanie:
Kiedy ryba nieleczona zejdzie z tego świata
Dodatkową trudnością jest to, że w przypadku małej ilości pasożytów dorosłe ryby przenoszą je już w momencie składanie ikry na młody jeszcze nie wykluty narybek. Inaczej zarażają swoje potomstwo. Objawy jakie poprzedzają obecność pasożytów w organizmie ryby to: stopniowe zmniejszenie się poobierania pokarmu aż do czasu całkowitego jego nieprzyjmowania. Branie pozorne pokarmu w otwór gębowy i jego wypluwanie, stopniowe wychudzenie, kłopoty z funkcjonowaniem niektórych organów wewnętrznych, wysadzenie niekiedy gałek ocznych. Pojawienie się w okolicach oczu i głowy wysięków ropnych, które mogą się powiększać i stać się siedliskiem infekcji wtórnej dla innych pasożytów. Niekiedy kłopoty z pływalnością w przypadku umiejscowienia się pasożytów w okolicach pęcherza pławnego lub nerek. W następstwie tego następuje wychudzenie organizmu, zapadnięcie się grzbietu, nienaturalny wytrzeszcz oczu i pojawiające się otwarte rany w okolicach głowy. Dodatkowo ryba która nie poobiera pokarmu wydala do wody odchody w postaci kleistej i przeźroczystej. Ciało jej nienaturalnie ciemnieje.
Jeśli młode zostały zarażone tymi pasożytami to po wykluciu u narybku możemy zaobserwować bielenie okolicy brzucha i stopniowe odpadanie od miejsca wyklucia. Młode leżą na dole już martwe. Te co zostały zarażone później mimo dobrego karmienia giną przy widocznych powiększeniach okolicy brzucha.
Wtedy zadajemy sobie pytanie co to takiego
Jeśli mamy mikroskop to w 100% jesteśmy pewni, że nasze ryby są zaatakowane :
W I C I O W C A M I
Uwaga: 20 % ryb zarażonych wiciowcem nie da się odratować z uwagi na zmiany w organizmie ryby i spustoszenia jakie wiciowce poczyniły. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że przy obecności wiciowców ryby dodatkowo zostają zaatakowane nicieniami, gdyż te mają ułatwione zadanie penetracji organizmu ryby. Nasze ryby mogą być zaatakowane przez następujące rodzaje:
- heksamita;
- spironukleus;
- oktomitoza;
- protopalina.
Z racji tego, że wiciowce mogą tworzyć cysty zachowujące żywotność w czasie 5 miesięcy to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że w czasie leczenia konsekwencja naszych poczynań musi być na pierwszym miejscu. Według mnie wiciowce są odpowiedzialne w głównej mierze za powstawanie 8 cm dysków składających ikrę w zbiornikach.
Wiciowce z łaciny zwane flagellata (popularne w internecie)
Spotkać je można u naszych dyskowców praktycznie zawsze. Jeśli weźmie się pod uwagę dyskowce sprowadzane z naturalnych odłowów czy tez pochodzące z hodowli azjatyckich czy niemieckich. Pisze tak dlatego, ze jeszcze mi się nie zdarzyło by ryby pochodzące z tych hodowli były wolne od tych pasożytów. To kiedy wystąpią objawy chorobowe jest tylko kwestią czasu a ten jak wiemy ma decydujące znaczenie przy hodowli dyskowców
W tym momencie występują zazwyczaj już zmiany w konsystencji odchodów ryby, które w zbiornikach dekoracyjnych mogą ulec niezauważeniu prze opiekuna. Ryba przeważnie stoi w jednym miejscu zbiornika. Może to być kąt zbiornika czy tez miejsce w roślinach, korzeniach, gdzie jest lekki półmrok. Przez to, że nie przyjmuje od jakiegoś czasu pokarmu to jej wygląd zaczyna odbiegać od tego jaki posiadała jakiś czas temu i pojawiają się u niej objawy takie jak: wychudzenie (chodź nie zawsze a jest to uzależnione w jakim organie pasożyty już się zadomowiły i czy nie ułatwiły inwazji dla innych przykładowo nicieni). Może wystąpić wcięcie w okolicach grzbietu i wytrzeszcz oczu. Jeśli takie mamy już objawy chorobowe to należy się liczyć, że wiciowce w rybie występują już w znacznych ilościach znacznie przewyższających tysiące. W takiej ilości mogą przenikać wraz z krwią, po perforacji ścianek jelita do innych organów ryby. Tu można je spotkać w nerkach, woreczku żółciowym, wątrobie, śledzionie, sercu i innych narządach.
Uszkodzone w ten sposób organy wykazują nienaturalną prace i różnego rodzaju odchylenia od normy. Daje to wiele różnych objawów chorobowych wynikających z zachowania się ryby. W takim stanie ryby niekiedy już są nie do odratowania i około 20 % przy spironukleozie i hexamitozie a 40 % przy protoopalinozie odchodzi do krainy wiecznej Amazonii. Zależy to od tego co je zaatakowało.
Objawia się to najczęściej tym, że:
- ryby ulegają osłabieniu;
- wskutek obecności wiciowców w nerkach ich praca zostaje zakłócona prze powstawanie w nich kryształków związków mineralnych zatykających kanaliki nerkowe. Wtedy obserwuje się zwiększona wydalnicza funkcja skrzeli nie jest w stanie zastąpić uszkodzonych nerek;
- w wątrobie i śledzionie nagromadza się czarny pigment i komórki zawierające żelazo;
- ścianki pęcherzyka żółciowego są nienaturalnie zgrubiałe i pomarszczone.
SPIRONUKLEUS
Jest jednokomórkowcem kształtu gruszkowatego, występującym pod nazwą Spironukleus elegans a występującym głównie w jelitach naszych ryb skąd przedostaje się on do innych organów niezbędnych rybie i powoli acz systematycznie je wyniszcza. Z jelita może przechodzić do wątroby i nerek samodzielnie. Możliwe jest jego stwierdzenie w pęcherzyku żółciowym, sercu, innych narządach wewnętrznych. Powoduje również w kościach czaszki kraterowe ubytki wypełnionych białą, ropną substancją. Wielkość jego wynosi 10 – 11,5 mikrometrów.
Posiada:
- 8 witek;
- z tego dwie skierowane ku tyłowi służą do wzmacniania ciała i pełnią rolę steru;
- pozostałe do przodu i na boki;
- z przodu ciała dwa jądra i otwór gębowy trudny do zauważenia;
- wykonuje wciąż energiczne ruchy spiralne.
Jest tak perfidny, że nie ma dla niego różnicy czy ryba jest już rybą a nie występuje w stanie embrionalnym. Ĺšródłem zakażenia mogą być ryby chore lub nosiciele pasożyta. Może atakować już ikrę, która zarażona jest już w czasie składania. Zarażenie występuje już w organizmie samicy. Atakuje zarówno narybek zaczynający samodzielnie żerować jak też dorosłe ryby bez względu na wiek. Ryby zarażone pasożytami w początkowej fazie nie wykazują żadnych objawów chorobowych, które by czymkolwiek się uwidaczniały. Ich zachowanie nie odbiega od dotychczasowego. Mam tu na myśli sposób pływania, żerowania czy tez wygląd zewnętrzny i ubarwienie. W literaturze spotkać można stwierdzenie, że do wystąpienia choroby niezbędne jest niewłaściwe żywienie i brak witamin. Tyle tylko, że by wystąpiła choroba musi być obecny pasożyt w postaci wiciowca istniejącego już w organizmie ryby. A ten powoduje przekrwienie błony śluzowej przewodu pokarmowego, nastroszenie łusek, wysadzenie gałek ocznych i wodobrzusze z rozdęciem powłok brzusznych.
Niemniej jednak pasożyt jest już w organizmie ryby, gdzie powoli i systematycznie się namnaża do tego stopnia, że pewnego pięknego dnia zaczyna być wybredna w przyjmowaniu pokarmu wpierw jednego a potem wszystkiego co się jej poda. Pozoruje jedzenie poprzez branie pokarmu do pyska i jego wypluwaniu.
HEXAMITOZA
Pokrewny do wymienionego powyżej. Opisanych jest kilka gatunków (salmonis, symphosodonis i inne)
Wielkość jego wynosi 7 – 12 μm.
- 8 witek;
- z tego dwie skierowane ku tyłowi służą do wzmacniania ciała i pełnią rolę steru;
- pozostałe do przodu i na boki;
- z przodu ciała dwa jądra i otwór gębowy trudny do zauważenia;
- wykonuje wciąż energiczne ruchy spiralne.
Pasożyt, gdy trafi do przewodu pokarmowego ryby traci wici, przekształca się w cystę o średnicy 7 – 10 mikrometra, gdzie w jej wnętrzu następuje podział pasożyta na dwa potomne osobniki wydalane wraz z odchodami ryby na zewnątrz. Tu zachowuje żywotność do około 5 miesięcy. Stad niekiedy późne ujawnienie się choroby w organizmie ryby. Zarażenie ryby następuje po połknięciu cysty. W jelicie ryby pasożyty opuszczają cystę i przechodząc w postać wiciową. Po jakimś czasie wnikają do komórek jelita , gdzie tracą wici i dzielą się wielokrotnie. Następnie potomne wiciowce wydostają się do światła jelita prze co zarażają komórki nabłonka. Powodują podobne objawy jak powyżej. Obecność wiciowców występują przeważnie równolegle z obecnością nicieni Capillaria i Camallanus . Nicienie te niszczą ścianę jelita (opisane było już wcześniej) przez co umożliwiają wiciowcom przenikanie w głąb ciała ryby. Obecność jego jest stwierdzona u ryb pochodzących z Azji
OKTOMITOZA
Spotykana jest w jelitach i woreczku żółciowym dyskowców. Czynnikiem ją wywołującym jest wiciowiec Octomitus salmonis (Hexamita truttae). Z budowy przypominający Spironukleus elegans. Często występuje u narybku i jest główną przyczyną śnięć w ciągu kilku dni.
PROTOOPALINOZA
Wywołuje ją wiciowiec Protoopalina symphosodonis.
Wielkość jego wynosi 50 – 130 mikrometrów
Różni się od przedstawionych tym, że:
- posiada wydłużony kształt;
- na bokach ciała ma szereg witek krótkich służących do lokomocji (te są trudno widoczne);
- jeden bok komórki jest tempo zakończony;
- drugi ostro i kończy się on wyrostkiem w kształcie kolca.
Wiciowca tego możemy spotkać na rybach pochodzących z naturalnych odłowów i z moich obserwacji wynika, że występuje tez na rybach azjatyckich. Jest to szczególnie widoczne w okresie 1 miesiąca od sprowadzenia.
Opisane wiciowce powodujące szkody w organizmach ryb można zwalczać na kilka sposobów:
- poprzez podniesienie temperatury w zbiorniku;
- poprzez leki podawane do wody w zbiorniku:
w postaci tabletek;
w postaci płynnej;
- w pokarmie nasączonym środkiem leczniczym;
- w pokarmie zmieszanym z rozkruszonym środkiem leczniczym;
- w postaci mieszanej sposobem kombinowanym.
Jak, co i ile następnym razem.
Adam
bosak - 2014-08-15, 10:08
| adamn napisał/a: | | Jak, co i ile następnym razem. |
Czekamy na przepisy
|
|
|