| Autor |
Wiadomość |
| Mirek06 |
|
 |
| adamn |
Wysłany: 2013-02-12, 11:24 Temat postu: |
|
na filmie to chyba chilodonella. Piotrek niech zdjęcia i film zrobi to wtedy 100% co mają plus próbka zeskrobin, wycinka płetwy i skrzeli.
Adam |
|
 |
| Klayman |
Wysłany: 2013-02-11, 21:51 Temat postu: |
|
Levamol płaciłem 35 zł za butelkę pół litra więc różnicy wielkiej nie ma. Cena dobra. Jeśli masz RO to zbicie KH nie będzie problemem a za tym pójdzie zbicie pH ... tak więc na początek radziłbym ostrożnie z kwasem bo można przedobrzyć. Poza tym jak masz problem z perhydrolem to 5-6 kilo zwykłej soli do zbiornika i też zrobisz porządek ! przez chwilę będziesz miał biotop a'la Morze Martwe |
|
 |
| Maniek |
Wysłany: 2013-02-11, 21:34 Temat postu: |
|
| Ortofosforowy sprawdza sie na samym szkle. Często hodowcy takiego używają. Ja używam HCl36% za 0,5 litra 5 złoty płace. |
|
 |
| ValorV |
Wysłany: 2013-02-11, 21:28 Temat postu: |
|
Miałem się do Ciebie odzywać w sprawie mikroskopu i analizy próbek, ale znalazłem swój z ambitnych lat szkoły podstawowej. Miło z Twojej strony, że piszesz. Jestem na etapie czytania i podejmowania pierwszych, mam nadzieję, że rozsądnych decyzji.
Mam największy problem dostępnością do odczynników chemicznych jak:
perhydrol do dezynfekcji totalnie wszystkiego.
Kwas do zbicia ph (jaki przestudiuję, może coś doradzicie np. Ortofosforowy )
Dzwoniłem dzisiaj po hurtowniach, ale łaskę robią, że telefon odbierają. A dla małych ilości, to im się nie chce sprawdzać. Gdzie to dostać?
Levamol już mam zapłaciłem za 500ml 36 zł i czuję, że nie najtaniej. Metro dostanę w tym samym miejscu. |
|
 |
| Klayman |
Wysłany: 2013-02-11, 18:45 Temat postu: |
|
| Konrad, gdyby co jestem także z Warszawy więc jako, że mam już jakieś pojęcie o tym gatunku moge pomóc w miarę możliwości i czasu. Swoje jakoś dzięki forumowiczom udało mi się jakoś wyprowadzić więc i może Twoje się uda. Daj znać na prywatną wiadomość i będziemy działać ! |
|
 |
| Ryszard |
Wysłany: 2013-02-11, 18:34 Temat postu: |
|
| Kobiety sa nieustepliwe i mysla troche inaczej , ale moze jest w tym troche racji :) Pozostala ci walka o nie , jednym z plusow bedzie to ,ze sie czegos nauczysz . Zycze powodzenia i sukcesow. |
|
 |
| cdpkaktus |
Wysłany: 2013-02-10, 22:52 Temat postu: |
|
| Perhydrol kupisz : w sklepach / hurtowniach chemicznych , myśliwskich lub zapytaj u fryzjera . |
|
 |
| ValorV |
Wysłany: 2013-02-10, 22:49 Temat postu: |
|
Hmm… nic straconego, kwestia wymiany czynnika w wiadrze. Nie wiem jak z dostępem do perhudrolu. Jutro mam cały dzień na badanie tematu i wszystkich „budowlanych” w okolicy.
Dziękuję za reakcję! |
|
 |
| cdpkaktus |
Wysłany: 2013-02-10, 22:26 Temat postu: |
|
| Czy nie lepiej wszystko potraktować perhydrolem zamiast nadmanganianem ? |
|
 |
| ValorV |
Wysłany: 2013-02-10, 21:48 Temat postu: |
|
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Na forum pojawiam się dzisiaj, aby dobić punktów do magicznych 4, więc za brak sedna serdecznie przepraszam. Jednocześnie piszę aby nie próżnować.
Dzisiaj zdemontowałem akwarium i oddzieliłem piasek od czarnego podłoża. Warstwy na pierwszy rzut oka nie zmieszały się, jednak przy płukaniu odchodziłem od zmysłów. Odlewałem, dolewałem, mieszałem, by następnie 3 godziny gotować.
Rury filtra zewnętrznego włożyłem do wiadra, z kubła wyjąłem tacki, zalałem całość i wsypałem cały nadmanganian potasu jaki miałem, czyli ok 6 ml.
W wiadrze kąpie się deszczownia, rury, tacki i cała reszta, której gotowanie nie służy.
Złoża ceramiczne w filtrze mocno wygotowałem. Plastikowe sprężynki krótko, ale intensywnie.
Do sedna:
Dzisiaj z dna akwarium sterylnego wyłowiłem odchody. Popijając kawkę oglądałem je pod mikroskopem i znalazłem kolejnego pasożyta. To chyba bardzo dojrzały okaz wiciowca. Ĺezkowty kształt gdzie ostrzejsza strona to chyba przód- nadaje kierunek. Ruchy kuliste, mniej chaotyczne jak u niecienia. Przeczuwałem obecność i innych lokatorów.
Film w skandalicznej jakości: (z technicznego powodu nie mogłem nagrać przez pryzmat. Nagranie przez okular)
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=qXMFNUOhK-E[/youtube]
Ryszard, wiem, czuję już presję finansową droga dopiero się rozpoczęła. Tu 30, tam 50, już drugi dzień na pełnych obrotach zasuwam. Ten tekst to pierwsza wolna chwila dzisiaj.
Jak żonie wspomniałem o oddaniu ryb, albo w celu zmniejszenia cierpienia eutanazji to dostałem odpowiedź… a jak by chore dzieci porzucać albo zabijać z tego powodu, że są chore??:( Eh…
Alex napisała, że cieszy się z tego co ma. Najcenniejsza jest wiedza i doświadczenie. A jaka jest satysfakcja z wyprowadzenia ryby z takiego „dna”. Jestem świadomy, że patologiczny rys pozostanie…
Jutro zabieram się za lekturę przygotowaną przez Adama. Mogę zniknąć na dzień lub dwa, albo tydzień.
Kilka zdjęć z dzisiejszej akcji.
[/youtube] |
|
 |
| Ryszard |
Wysłany: 2013-02-10, 14:24 Temat postu: |
|
| Nie chce nikomu niczego narzucac ale podejrzewam , ze koszty leczenia (prad , lekarstwa , wielokrotna podmiana wody) moga przekroczyc twoje oczekiwania. Z tych ryb raczej juz nic nie jestes wstanie uzyskac, jesli chcesz sprobowac to juz twoja przeciez decyzja. |
|
 |
| alex |
Wysłany: 2013-02-09, 21:33 Temat postu: |
|
| ValorV napisał/a: | | Alex.. to co zrobić? Oddać je kolejnemu szczęśliwemu akwaryście? |
Doskonale Cię rozumiem bo jestem w podobnej sytuacji...Też przygarnęłam ryby "z przeszłością". U mnie jest o tyle lepsza sytuacja,że właściwie nie chorują i nie mam dylematu jak ty,czy leczyć i na siłę utrzymać przy życiu,czy "olać" i kupić fajne ryby. Nie ukrywam,że jak oglądam galerie forumowiczów to czuję lekki niedosyt,ale "co się odwlecze to nie uciecze",a teraz cieszę się poprostu tym co mam obecnie Musisz sam podjąć decyzję.... |
|
 |
| adamn |
Wysłany: 2013-02-09, 20:15 Temat postu: |
|
| ValorV napisał/a: |
Chyląc się przed Waszą wiedzą
- od kiedy zbiornik funkcjonuje (z obsadą paletek): grudzień 2011
(ziemia ogrodowa, węgiel aktywowany, podłoże akwarystyczne),
- kwasowość (pH) 7,0-7,5 (trudno kolor mi określić, bliżej 7)
To trudne…W grudniu 2011 od teścia dostałem kupione w Kakadu cztery pigeony. Kilka miesięcy później z umieralni znajomych odziedziczyłem kilka szczurków. Największa dziś 8cm, najmniejsza skarłowaciała 6cm.
3) Rodzaj pokarmu:
- (suchy, mrożony, żywy podawany ile razy dziennie) gotowe mrożone serce wołowe, Tropical discus gran D-50 Plus, Tropical Astacolor, JBL Novo Malawi (spirulina). Karmienie od miesiąca co 4 godziny. Wcześniej 2x dziennie.
4) Wygląd, wielkość i zachowanie ryb (wymienić różnice w zachowaniu ryb odstające od standardu): od kiedy zaobserwowano objawy, płochliwość, dziwne pływanie, otrząsanie się, naloty na ciele, płetwach, ubytki na skórze czy płetwach, guzki na ciele i płetwach, trudności w oddychaniu, ocieranie się o sprzęt i rośliny, jakie odchody, itp.)
U pigeona, który wczoraj pożegnałem. Przez miesiąc lekko wycofany, podchodził do karmienia. Na obcych przy szybie reagował żywo, ale zawsze za innymi rybami. Odchody lekko nitkowate.
Na dwa dni przed śmiercią niekontrolowane bodźce, ruchy. Paletka normalnie przyjmowała pokarm. Na dzień przed śmiercią rana na boku, obszar wokoło rany wyglądał jak „złuszczona skóra”.
Skrytość obserwuję od jakiegoś czasu u innych ryb. Niebieskie paletki czasami zmieniają odcień prawie do granatu wymieszanego z szarym.
Ryby urosły może o 1 cm, ale przez rok... I tylko te kupione w kakadu
5) Sprzęt w zbiorniku (wyposażenie zbiornika w filtry, sumpy, częstotliwość czyszczenia, rodzaj wkładów filtracyjnych, nawożenie CO2 , grzałki)
Zewnętrzny filtr EHEIM prof. 3 2075 (max 600l), cyrkulator aquael powerhead 1100, grzałka eheim jager 200w, napowietrzanie eheim airpump200 delikatnie, CO2 bimbrownia, od miesiąca wyłączona z powodu braku kontroli nad ph.
Ĺmierć pigeona jest moją winą, poświęcałem za mało czasu akwarium i bez umiejętności porwałem się na skarłowacałe osobniki z ciemną przeszłością.
Niepokojące oznaki obserwowałem od dawna. Wyrywkowo poddawane badaniu pod mikroskopem próbki odchodów nic nie ujawniały. (nie wiedziałem czego szukać, szukałem kiedyś na przybliżeniu 300-400x). Ostatnie badanie, w którym poddałem na dnie leżące w miarę świeże odchody ujawniło nicienie. Podczas badania wykonałem 8 preparatów. Nicienia odnalazłem w jednym.
Proszę Was, doświadczeni klubowicze o pomoc. Jako świeżak mam poblokowane wszystkie merytoryczne wątki tego wspaniałego forum.
|
UWAGA
to jest pierwszy raz jak na forach, gdzie pisałem ktoś okazał się FACHOWCEM i opisał wszystko bez ubarwiania jak jest i do tego wyciągnął WNIOSKI.
Generalnie to ja przed Tobą chylę łeb, ze nie owijasz co i jak i wiesz co zrobiłeś źle. Do tego ma poczucie tego, że jeszcze nie wie wszystkiego.
W celach szkoleniowych niech w kolejnych postach FORUMOWICZE postarają się rozwinąć kolejne czerwone zaznaczone z objaśnieniem..
Ja ze swej strony powiem tak, że Twoja wina była tylko taka, że wziąłeś chłam do ładnego zbiornika co po ponad roku ma 8 cm wielkości. Nie jest Twa winą, że zaniedbałeś pigeona bo nawet ja w tym czasie bym z niego NIC nie wyciągnął.
Trochę na tym wątku sobie wszyscy dla szkoleniowych celów poużywamy i FORUMOWICZE odpowiedzą opisowo na to co na czerwono zaznaczyłem.
Co do dostępu do działów to pisz kolejno tu
http://www.discusforum.ad...hp?t=80&start=0
potem tu
http://www.discusforum.adamn.pl/viewforum.php?f=27
i w tym dziale napisz posta i masz już magiczną ilość 4 napisanych i całe FORUM stoi przed tobą otworem:
MIKROSKOP
CHOROBY
Tam znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cie pytania i polecam na przyszłość wątek ten gdzie napisałem tez jak TY tu pierwszy post na tym FORUM
K L I K N I J
Adam |
|
 |
| ValorV |
Wysłany: 2013-02-09, 19:57 Temat postu: |
|
Alex.. Akwarium przeleżało rok w piwnicy wraz z całym osprzętem po malawi. W mieszkaniu w tym czasie był generalny remont. Pamiętam tylko, że demontując zbiornik wyskrobałem szyby jakimś specyfikiem zabranym żonie z łazienki. Wypłukałem, zastreczowałem i wyniosłem do piwnicy.
Gdy dostałem pierwsze paletki rok temu byłem nieprzygotowany do tego, start zbiornika był szybki, nieprzemyślany. Akwarium zostało dosłownie opłukane roztworem z nadmanganianu potasu, rury, filtr też. Ryby stały w wiaderku viledy czekając, aż postawie zbiornik. Woda z bakteriami od sąsiada (ślimaki dostałem z nią gratis). Teraz wiem, że trzeba było oddać ryby do sklepu.
Zostawmy przeszłość,
Paletki w tym momencie pływają w sterylnym akwarium ok. 70l, czekając na lekarstwa, są spokojne, oddychają wolno, rytmicznie, trzymają się razem. Parametry identyczne jak w dużym akwarium. Mają światło zgaszone, jutro następne obserwacje poczynię i zanotuję.
Pytań mam do Was tysiąc:
1. Piasek zaraz wygotuję, ciężko mi od tego błota będzie odseparować. Czytałem post na tym forum o podłożu na tym forum, o mieszaniu się piasku z podłożem chyba sery. Czy kilkukrotna zmiana wody podczas gotowania wystarczy, czy od razu kupić nowy? Nowy zawsze gotowałem profilaktycznie.
2. Juto gotuję korzenie, odkażam sprzęt i szukam inspiracji urządzenia akwarium. Jest kilka odmian anubiasów, które chciałbym zachować. Jak je odkazić?
3. w poniedziałek dostanę LEVAMOL 10% 500ml. Jakie zastosować dozowanie? W poście o nicieniach kiedyś poruszonym na tym forum dozowanie chyba wynosiło 20ml/100l? Mam po blokowane ważne informacje o metodzie 4 i 5 Adama. Musze liczyć na was…
Alex.. to co zrobić? Oddać je kolejnemu szczęśliwemu akwaryście?
Jutro zamieszczę kolejne zdjęcia. |
|
 |