| Autor |
Wiadomość |
| Dino25 |
Wysłany: 2013-07-04, 14:58 Temat postu: |
|
| No niektóre rośliny mogą moczenia w perhydrolu nie wytrzymać tak myślę.Jeżeli roślinki były w akwarium z chorymi rybami to raczej proponował bym je wymienić na nowe będzie bezpieczniej. |
|
 |
| rafikfi |
Wysłany: 2013-07-03, 18:16 Temat postu: |
|
| Wiciowców na szczęście nie było widać i mam nadzieje ze ich nie ma |
|
 |
| Maniek |
Wysłany: 2013-07-03, 18:12 Temat postu: |
|
| Musisz leczyć tak jak ryby leczyłeś i bedzie ok. A wiciowców nie widać??? |
|
 |
| rafikfi |
Wysłany: 2013-07-03, 18:03 Temat postu: |
|
| Też tak myślę że będzie lepiej jutro rośliny idą do wiadra a ogólne do odkażania Perhydrolem |
|
 |
| Maniek |
Wysłany: 2013-07-03, 17:59 Temat postu: |
|
| Ja bym tak zrobił. :) |
|
 |
| rafikfi |
Wysłany: 2013-07-03, 17:50 Temat postu: |
|
| Mariusz w akwarium miałem nicienie ryby właśnie w wiadrze siedzą myślę rośliny przeleczyć tak samo jak ryby |
|
 |
| Maniek |
Wysłany: 2013-07-03, 17:36 Temat postu: |
|
| A z czego chcesz je odkazić? bo nadmanganian to raczej na poprawe nastroju... |
|
 |
| rafikfi |
Wysłany: 2013-07-03, 17:32 Temat postu: |
|
no nie miałem zamiaru ich razem gotować myslałem że wystarczy wymoczyć razem w nadmanganianie potasu
Marek dzięki jutro biorę się za rośliny |
|
 |
| Dino25 |
Wysłany: 2013-07-03, 17:25 Temat postu: |
|
Oczywiście że oddzielać kokosa dobrze wygotować w wodzie z dodatkiem soli niejodowanej a roslinki wymoczyć np. w nadmanganianie potasu.Przecież nie będziesz roślin gotował razem z kokosem Pozdrawiam. |
|
 |
| rafikfi |
Wysłany: 2013-07-03, 15:51 Temat postu: |
|
| Mam takie pytanko chciałem odkazić rośliny anubiasy i microzorium są przyrośnięte do kokosów czy trzeba je odrywać i kokosy osobno do gotowania czy jak ? jak wy to robicie ? |
|
 |
| Klayman |
Wysłany: 2013-02-08, 13:24 Temat postu: |
|
| Jeśli temperatura wewnątrz korzenia była niższa niż 60*C to pewnie mogło. Na szczęście większość interesujących" nas stworzonek jest na zewnątrz więc pewnie wybiłeś co trzeba ale nie ma pewności, że gdzieś w zakamarkach czy głębiej nie przetrwało coś "miłego". |
|
 |
| Maniek |
Wysłany: 2013-02-08, 13:19 Temat postu: |
|
| Tak czytam i sie zastanawiam. Ja ostatnio korzeń odkażałem wrzątkiem tz. Wylałem kilka czajników na niego... Czy coś mogło przetrwać?? |
|
 |
| Klayman |
Wysłany: 2013-02-08, 13:18 Temat postu: |
|
| Jak widać jest wiele "babcinych" sposobów na odkarzenie korzenia i każdy skuteczny. |
|
 |
| adamn |
Wysłany: 2013-02-08, 12:29 Temat postu: |
|
korzeń do pojemnika i dodać kwasu 10x więcej niż na tyle samo wody do zakwaszenia i potrzyać kilka dni i nawet mucha nie przetrwa.
Adam |
|
 |
| jurasiga |
Wysłany: 2013-02-07, 20:15 Temat postu: |
|
jaka masz wannę jak starego typu to dawaj do niej grzałkę od bojlera i gotuj w niej . A jak nie to sól i moczenie |
|
 |