| Autor |
Wiadomość |
| bosak |
Wysłany: 2015-01-18, 22:43 Temat postu: |
|
| wxdkrom napisał/a: | Po 72h może okazać się że jest za późno.
Więc po co ryzykować? |
Karol ryzyko ale czego.. postawienia właściwej diagnozy?
Jak wiesz że to bakterie to wal Detromycynę albo Enrofloksantynę może trafisz na tą właśnie która atakuje rybę Ja ostatnio detro uratowałem rybę bo za 5 godz. już by jej nie było- poprawa zdumiewająca w kilka godzin powróciła.
Adamową obsadę i nie tylko ostatnio całą położyła ponad 25ryb ta sama bakteria bo objawy pasowały były IDENTYCZNE. Gdybym zaryzykował w ciemno to dziś by nadal żyły |
|
 |
| wxdkrom |
Wysłany: 2015-01-18, 21:29 Temat postu: |
|
Twoja pewność Marcinie mnie zaskakuje
Po 72h może okazać się że jest za późno.
Więc po co ryzykować? |
|
 |
| alegumis |
Wysłany: 2015-01-18, 20:58 Temat postu: |
|
| bosak napisał/a: | | wxdkrom napisał/a: | | To troszkę kosztuje |
| adamn napisał/a: | | trzeba wiedzieć jaka to bakteria a na to trzeba wpierw zrobić badanie specjalistyczne. |
| wxdkrom napisał/a: | | Są prostsze i bezpieczniejsze |
| wxdkrom napisał/a: | No tak badanie specjalistyczne
Pewnie z oznaczeniem rodzaju i wrażliwości
Boska to dywagacje są jakbyś nie wiedział |
Bakterii jest wiele- po objawach "na DOBRE oko" można niewiele rozpoznać a może jedną która żre rybę do szkieletu w zaskakującym tempie- aeromonas.
Jak masz znajomego na szpitalu to Ci załatwi wymazówkę w próbówce transportowej z podłożem żelowym. Pobierasz wymaz i wio na szpital z tym tam 72 godz. jak dobrze pamiętam w cieplarce namnaża się bakterie i później robi się jej identyfikację a później można już wiedzieć jaki lek podać rybie.
Koszt ok 30zł przynajmniej u mnie. Jak masz jakąś małą jedną rybę to szkoda zachodu. Jak masz ocalić przed zagładą całą obsadę to warto |
Marcin ten post to był sarkazm |
|
 |
| bosak |
Wysłany: 2015-01-18, 20:42 Temat postu: |
|
| wxdkrom napisał/a: | | To troszkę kosztuje |
| adamn napisał/a: | | trzeba wiedzieć jaka to bakteria a na to trzeba wpierw zrobić badanie specjalistyczne. |
| wxdkrom napisał/a: | | Są prostsze i bezpieczniejsze |
| wxdkrom napisał/a: | No tak badanie specjalistyczne
Pewnie z oznaczeniem rodzaju i wrażliwości
Boska to dywagacje są jakbyś nie wiedział |
Bakterii jest wiele- po objawach "na DOBRE oko" można niewiele rozpoznać a może jedną która żre rybę do szkieletu w zaskakującym tempie- aeromonas.
Jak masz znajomego na szpitalu to Ci załatwi wymazówkę w próbówce transportowej z podłożem żelowym. Pobierasz wymaz i wio na szpital z tym tam 72 godz. jak dobrze pamiętam w cieplarce namnaża się bakterie i później robi się jej identyfikację a później można już wiedzieć jaki lek podać rybie.
Koszt ok 30zł przynajmniej u mnie. Jak masz jakąś małą jedną rybę to szkoda zachodu. Jak masz ocalić przed zagładą całą obsadę to warto |
|
 |
| wxdkrom |
Wysłany: 2015-01-18, 19:23 Temat postu: |
|
No tak badanie specjalistyczne
Pewnie z oznaczeniem rodzaju i wrażliwości
To troszkę kosztuje
I nie wierzę że zwykły posiadacz placków to robi
Metoda temperaturowa wielce ryzykowna
jest dla przeciętnego posiadacza tych ryb
Są prostsze i bezpieczniejsze
Boska to dywagacje są jakbyś nie wiedział |
|
 |
| adamn |
Wysłany: 2015-01-17, 16:25 Temat postu: |
|
trzeba wiedzieć jaka to bakteria a na to trzeba wpierw zrobić badanie specjalistyczne.
Adam |
|
 |
| bosak |
Wysłany: 2015-01-16, 20:13 Temat postu: |
|
| wxdkrom napisał/a: | | znalazłem bakterie |
pokaż nam te bakterie co znalazleś.... |
|
 |
| wxdkrom |
Wysłany: 2015-01-16, 13:29 Temat postu: |
|
No dobra jak rybie zrobiłem badanie mikroskopem śluzu i kupy świeżej
znalazłem bakterie no i wiciowce to leczę najpierw
bakterie a potem temperaturą ?
Czy daje sobie z nią spokój i leczę inną metodą wiciowce i bakterie |
|
 |
| adamn |
Wysłany: 2015-01-13, 20:37 Temat postu: |
|
by cokolwiek leczyć trza wiedzieć co i jak. NO i wcześniej zbadać rybę ... MIKROSKOPEM a nie na oko bo nie każdy ma takie jak moje stare.
Adam |
|
 |
| wxdkrom |
Wysłany: 2015-01-13, 10:17 Temat postu: |
|
Ok dzięki.
Lecz dalej męczą mnie te bakterie Adam napisał
nie mogą mieć w sobie ani na sobie To jak to sprawdzić
mikroskop? A jak będą to leczyć pierw bakterie?
Czy coś innego podać profilaktycznie? |
|
 |
| roh |
Wysłany: 2015-01-12, 23:24 Temat postu: |
|
| Ja mogę tylko potwierdzić ostatnie słowa. Dorosłe ryby wytrzymują taką temperaturę nawet przez tydzień. |
|
 |
| adamn |
Wysłany: 2015-01-12, 20:08 Temat postu: |
|
skoro piszę o temperaturze to chyba z kosmosu tego nie wytargałem a jest to już w obiegu na FORACH od 2006 roku.
No i ryby nie mogą mieć przywr jak też bakterii na i w sobie.
Adam |
|
 |
| wxdkrom |
Wysłany: 2015-01-12, 19:51 Temat postu: |
|
Chyba źle napisałem nie chodzi mi o
samą temperaturę ale o ryby w 38 stopniach.
Czy ktoś dorosłe ryby tak leczył.
I czy się udało |
|
 |
| roh |
Wysłany: 2015-01-12, 11:10 Temat postu: |
|
| adamn napisał/a: | Przecież macie jak uzyskać temperaturę 37-39 tylko wystarczy czytać. A leczenie temperaturą też jest przepisem.
Adam |
Dodam, że najlepszym dla maluchów do 6 cm. Tak oceniam. U ryb większych zaczynają się dziać cuda z białkami, ale ryby wytrzymują.- to już nie jest moja opinia |
|
 |
| adamn |
Wysłany: 2015-01-12, 10:04 Temat postu: |
|
Przecież macie jak uzyskać temperaturę 37-39 tylko wystarczy czytać. A leczenie temperaturą też jest przepisem.
Adam |
|
 |