| Autor |
Wiadomość |
| adamn |
|
 |
| MiroR |
|
 |
| adamn |
|
 |
| MiroR |
Wysłany: 2014-01-26, 14:02 Temat postu: |
|
| kier napisał/a: | | przez miesiąc szybko podrosła i nabrała wagi. |
Rzeczywiście niezły okaz
| kier napisał/a: | | jest Nożowiec |
Te ryby chyba też dorastają do pokaźnych rozmiarów, ile ma twój egzemplarz ? |
|
 |
| kier |
Wysłany: 2014-01-26, 13:19 Temat postu: |
|
| MiroR napisał/a: | | Mile widziane zdjęcia i jakiś opis |
Proszę bardzo.
Pierwsza z nich to Platydoras coctatus. Oczywiście otrzymana w "prezencie" i kupiona jak zachwalał sprzedawca jako "nowa odmiana kiryska". Trzymana w ogólnym akwarium roślinnym, co jest nie za dobrym wyborem, ponieważ, jak zaczyna żerować to przestawia wszystko co się da. Praktycznie jak Kirysy wszystkożerna, chociaż u mnie najbardziej jej smakowały Neonki. Po skonsumowaniu ok. 7 szt. przez miesiąc szybko podrosła i nabrała wagi.
http://s15.postimg.org/i4qi68cwb/Platydoras.jpg
http://s29.postimg.org/kq4fby0h3/Platydoras1.jpg
http://s2.postimg.org/sbc58axsp/Platydoras2.jpg
Drugą długowieczną rybą mieszkającą u mnie w akwarium jest Nożowiec (Chitala ornata). Oczywiście kolejny "prezent" ("bo takiego jeszcze nie masz"). No więc dostałem. Ryba która może być trzymana w akwarium roślinnym. Jest bardzo delikatna w stosunku do roślin, być może związane jest to, z budową jej ciała. Ryba nie jedząca suchych pokarmów. Lubi bardzo inne mniejsze ryby (molinezje 4 cm. też) oraz pokarmy mięsne.
http://s28.postimg.org/oe5rslcrh/No_owiec1.jpg
http://s2.postimg.org/qjsd4vt7d/No_owiec2.jpg |
|
 |
| Mapet |
Wysłany: 2014-01-25, 21:18 Temat postu: |
|
A może za tym wszystkim kryje się to, że ryby kiedyś żyły w "spartańskich" warunkach.
Przeżywały tylko te "cyborgi" które się uodparniały na wszytskie niedogodności w którymś tam pokoleniu. I kupywało się takie które prawie nauczyły się chodzić i mówić.
Teraz wraz z naszym uświadomieniem ryby trzymamy w wodzie zbliżonej parametrami do ich naturalnego środowiska i każda większa zmiana już się odbija na ich zdrowiu. |
|
 |
| MiroR |
Wysłany: 2014-01-25, 19:24 Temat postu: |
|
| kier napisał/a: | | u mnie w akwarium żyją już przeszło 18 lat |
Mile widziane zdjęcia i jakiś opis |
|
 |
| kier |
Wysłany: 2014-01-25, 19:16 Temat postu: |
|
| wodzumasta napisał/a: | | pielęgnica pawiooka potrafi do 25 lat żyć |
Zgadza się. Ja mówię o rybach, które u mnie w akwarium żyją już przeszło 18 lat i nie są to pawiookie. W marcu poleci dziewiętnasty roczek. |
|
 |
| alegumis |
Wysłany: 2014-01-25, 12:45 Temat postu: |
|
| jol.anta napisał/a: | Moim zdaniem to brak naturalnej odporności. Kiedyś żyjąc w trudnych warunkach podlegały ostrej selekcji. Przeżywały te najlepiej przystosowane= najbardziej odporne. Mając coraz lepsze warunki, stają się coraz bardziej "delikatne". Zresztą patogeny też mutują... Niestety nie ogranicza się to wyłącznie do ryb |
I chyba w tym rzecz przez lata ryby zatraciły odporność i jakieś tam "przeciwciała", które w naturze posiadały tak jak kiedyś ludzie wytwarzali przeciwciała na choroby okresu w którym żyli. Kiedyś też dawaliśmy swoim rybom więcej pokarmu naturalnego bo środowisko nie było tak zanieczyszczone. Jak Jola napisała również naturalna selekcja i bardziej hobbistyczne a nie jak dziś handlowe a właściwie zarobkowe podejście sprawiało, że dawniej ryby były mocniejsze. Do tego wszelkie zabawy w upiększanie odmian szczególnie przez hodowców z Azji, zapewne też jest nie bez znaczenia. A co się dzieje przy hodowli wsobnej i braku selekcji łatwo zaobserwować na słynnym gupiku jak się mnoży to kolejne pokolenia coraz mniejsze i słabsze.
Pozdrawiam |
|
 |
| wodzumasta |
Wysłany: 2014-01-24, 22:37 Temat postu: |
|
pielęgnica pawiooka potrafi do 25 lat żyć |
|
 |
| kier |
Wysłany: 2014-01-24, 18:04 Temat postu: |
|
| wodzumasta napisał/a: | | Adamowi chodziło o to ze ryby nie żyją 20 lat |
A 18? I to dwa różne gatunki? |
|
 |
| A!icja |
Wysłany: 2014-01-24, 15:34 Temat postu: |
|
Nie tylko chodzi o warunki, że im zapewniamy lepsze.
Ale jakie było zapotrzebowanie na gupiki tych 20 lat temu, a teraz ?
Aby pływało... da się sprzedać to się sprzeda, a czy ryba ma krzywy kręgosłup czy jeszcze co innego to kogo to obchodzi ?
Niestety, ja na takie przekręty w ten sposób patrzę, inaczej też nie byłoby ryb barwionych chemicznie... jedna z większych zmor akwarystyki.
Pozdro |
|
 |
| jol.anta |
Wysłany: 2014-01-24, 15:27 Temat postu: |
|
Moim zdaniem to brak naturalnej odporności. Kiedyś żyjąc w trudnych warunkach podlegały ostrej selekcji. Przeżywały te najlepiej przystosowane= najbardziej odporne. Mając coraz lepsze warunki, stają się coraz bardziej "delikatne". Zresztą patogeny też mutują... Niestety nie ogranicza się to wyłącznie do ryb |
|
 |
| Arek |
Wysłany: 2014-01-24, 15:22 Temat postu: |
|
| Moim zdaniem to nie wina ryb tylko ludzi naczytają się nie wiadomo czego a później ulepszają to co dobrze już działa takie jest moje zdanie |
|
 |
| A!icja |
Wysłany: 2014-01-24, 15:21 Temat postu: |
|
Bla mnie jedną z większych pokrak, jakie powstały to molinezja balonowa |
|
 |